<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244</id><updated>2012-02-04T14:42:20.903-08:00</updated><category term='miłość'/><category term='uwielbiam'/><category term='wołomin style'/><category term='M.'/><category term='dziewczyna z pomarańczami'/><category term='samotność'/><category term='spacery'/><category term='koledzy'/><category term='pustka'/><category term='dziewczyny'/><category term='między'/><category term='piękno'/><category term='fotografia'/><category term='duśka'/><category term='szkoła'/><category term='od rzeczy'/><category term='rower'/><category term='csp'/><category term='wyjaśnienia'/><category term='kółko teatralne'/><category term='przepraszam'/><category term='Taylor Swift'/><category term='kocham'/><category term='happyad'/><category term='Maćko'/><category term='Anioły'/><category term='paramore'/><category term='muzyka'/><category term='rock'/><category term='SW'/><category term='bezsens'/><category term='Przyjaźń'/><category term='Coldplay'/><category term='kochać'/><category term='żel'/><category term='Aliszia'/><category term='ZT'/><category term='trójka'/><category term='Teatr'/><category term='warszawa'/><category term='paczka'/><category term='jesień'/><category term='strachy na lachy'/><category term='cytaty'/><category term='małe szczęście'/><category term='książki'/><category term='wakacje'/><category term='film'/><category term='jogging'/><category term='wspominam'/><title type='text'>Fairytale</title><subtitle type='html'>Well you build up a world of magic, because your real life is tragic...</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>54</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-8918336585290119124</id><published>2012-02-04T14:37:00.000-08:00</published><updated>2012-02-04T14:42:20.912-08:00</updated><title type='text'>I never knew daylight could be so violent.</title><content type='html'>&lt;i&gt;Come on, skinny love...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy jest źle, myślę sobie, że te wszystkie kłopoty wcale nie umacniają miłości, tylko ją niszczą. Niszczą osoby, którę są nią połączone. Czasem okazuje się, że to nas jeszcze bardziej zbliża, ale czasem... wręcz przeciwnie. Gdy wciąż jesteśmy na dole, trudno spojrzeć na coś ze wzrokiem pełnym nadziei. Tęsknimy za radością w oczach ukochanych. Najgorszą rzeczą jest dostrzeżenie w nich smutku. Kto nie chciałby widzieć zawsze tych iskierek, tego blasku, po którym poznajesz, że to właśnie Ona, że to właśnie On. Cieszę się, że przy mnie się uśmiechasz. Mam wtedy nadzieję, że wszystko jest dobrze, bo Twoje oczy błyszczą. Wcale nie od łez. Nie zawsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałabym, żebyś przyszedł, usiadł obok, przytulił, pocieszył albo chociaż powiedział coś głupiego, by mnie rozbawić. Jak to się mogło stać? Kiedy ktoś odchodzi tęsknimy za cząstką siebie, którą ofiarowaliśmy tej osobie. Została w nim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Just because I'm losing, doesn't mean I'm lost...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy odchodzisz, czuję, że świat wypada mi z rąk. Niech już będzie po wszystkim. Dziękuję Ci, dziękuję Wam. Damy radę, ale trzymajmy się razem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS &lt;i&gt;I Love You &lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-8918336585290119124?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/8918336585290119124/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2012/02/i-never-knew-daylight-could-be-so.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/8918336585290119124'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/8918336585290119124'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2012/02/i-never-knew-daylight-could-be-so.html' title='I never knew daylight could be so violent.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-430924594835982600</id><published>2012-01-08T12:02:00.000-08:00</published><updated>2012-01-08T12:02:01.805-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytaty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miłość'/><title type='text'>Musisz wierzyć...</title><content type='html'>&lt;i&gt;&lt;b&gt;Musisz wierzyć&lt;/b&gt;, że to może się zdarzyć,&lt;br /&gt;bo przecież gdzieś tam jest&lt;br /&gt;ktoś kto też w to wierzy.&lt;br /&gt;On Cię wybrał dawno temu, wymyślił Cię sobie&lt;br /&gt;gdy spotkasz go powie Ci, że &lt;b&gt;to Ty&lt;/b&gt;.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeglądałam ostatnio swoje śmieszne zapiski i zatęskniłam za tym &lt;i&gt;miejscem&lt;/i&gt;. &lt;br /&gt;Wszystko się zmienia, nawet nieznacznie, ale zmienia się. Coś jest, a później tego nie ma. Tracimy, tracimy i tracimy... Upadamy, ale wstajemy i dalej biegniemy ścieżką w poszukiwaniu... Właśnie, czego? Siebie chyba, bo wiecie... Ona przychodzi sama. Miłość. Zaskoczenie. Lęk. Obawa przed uczuciem, zaangażowaniem, cierpieniem. (Motyle w brzuchu, haha.) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Miłość jest jak narkotyk. Na początku odczuwasz euforię, poddajesz się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad nią panować. Myślisz o ukochanej osobie przez dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny. Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się całkowicie zależny. Wtedy myślisz o niej trzy godziny, a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz to samo co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku. Oni kradną i poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A Ty jesteś gotów na wszystko, by zdobyć miłość. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właściwie miałam pisać o ludzkich słabościach i najgorszych uczuciach, których człowiek może doświadczyć, ale &lt;i&gt;Today was a fairytale&lt;/i&gt; odwiodło mnie troszkę od tego tematu. Każdy z nas wie, jak to jest, kiedy los rzuca kłody pod nogi. Pewnie oczekuje, że je pokonamy, że im sprostamy, że niby jesteśmy tacy silni, ale czasem... kryjemy twarz za zasłoną rąk, bo wątpimy. Wątpimy w siebie, wątpimy w świat. Ale to mija, spokojnie. Trzeba się uzbroić w cierpliwość i nie narzekać wiecznie, bo w końcu damy radę. Wciąż to powtarzam, nawet wtedy, kiedy jest źle, bo... jedynie po upadku można wstać. Taka przykra, życiowa prawda. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hakuna matata :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS &lt;i&gt;I Love You&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-430924594835982600?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/430924594835982600/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2012/01/musisz-wierzyc.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/430924594835982600'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/430924594835982600'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2012/01/musisz-wierzyc.html' title='Musisz wierzyć...'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-5677107829599068678</id><published>2010-12-30T02:55:00.000-08:00</published><updated>2010-12-30T05:41:35.553-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytaty'/><title type='text'>I am a zombie.</title><content type='html'>Myślę, że ten zaniedbany blog to dobra przechowalnia cytatów. W święta zatęskniłam do słowa pisanego. I tak chęć czytania przywiodła mnie do biblioteki. Oczywiście nie było większości pozycji, które chciałam zagarnąć, więc wyniosłam tylko (albo aż) &lt;i&gt;Wystarczy, że jesteś&lt;/i&gt; M. Gutowskiej-Adamczyk oraz &lt;i&gt;Gwiezdny pył&lt;/i&gt; N. Gaimana. Tę pierwszą, dość... &lt;i&gt;nastolatkową&lt;/i&gt;, udało mi się przeczytać we wczorajsze popołudnie. Mimo standardowego tematu miłości, sądzę, iż to dobra książka na początek powrotu do czytania. Zdaję sobie sprawę, że to może się nie udać, ale czasem (tylko czasem) warto próbować. Znam nawet powód ewentualnej porażki, mianowicie brak czasu lub po prostu lenistwo. Dobrze, przestaję pisać od rzeczy, przejdę zatem do cytatów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Chcesz miłość zatrzymać na zawsze? To chyba niemożliwe, bo zawsze to trwanie, trwanie to czas, a czas to zmienność. Spróbuj cieszyć się miłością właśnie dlatego, że jest tak krucha i krótkotrwała. Żyj dniem dzisiejszym, nie wiecznością, to pozwoli Ci uniknąć rozczarowań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przykro mi bardzo, ale czy lepiej nigdy nie kochać i nigdy nie cierpieć? Czy cierpieć, ale poznawszy smak miłości? Jak mamy wiedzieć, że coś jest słodkie, jeśli nie poznamy goryczy? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłość to zawsze czyjaś krzywda. Jest skrajną postacią egoizmu, choć dalibyśmy głowę, że, przeciwnie, kochając, stajemy się altruistami. Tymczasem nic bardziej mylnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Parsknęłaby śmiechem, gdyby ktoś spróbował jej wytłumaczyć, że szczęście nie jest prezentem od losu, lecz umiejętnością, którą się nabywa z wiekiem i która polega na poznaniu granic. Nie uwierzyłaby, że szczęście można i należy świadomie budować, chronić, a przede wszystkim odnaleźć w sobie pośród tysięcy nieważnych myśli, zbędnych pragnień i pozbawionych sensu nadziei. Że znajduje się ono gdzie gdzieś w sercu czy głowie, tuż obok zgody na siebie, tworząc z nią nierozerwalny związek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo cudze szczęście jest zawsze piękniejsze od własnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale dziś wiedziała już, że ból, choćby najbardziej dokuczliwy, w końcu słabnie. I że wszystko można przetrwać. Był to niespodziewany wynik akcji pod tytułem: "Dostaję kopa w tyłek". Przy czym kop to przenośnia, a tyłek symbolizował uczucia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście rozgrywało się to tylko w wyobraźni, ale z wyobraźnią nie wygra żadna siła. Żadna bomba się z nią nie równa, skala jej rażenia jest nieskończona. Zdolna budować i burzyć wszechświaty, wyobraźnia ma w sobie coś magicznego i przerażającego zarazem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego miłość to nie autostrada ku szczęściu, lecz wyboista ścieżka wiodąca nad urwiskiem i trzeba się dobrze rozglądać dookoła, by nie osunąć się w przepaść lub nie dostać spadającym odłamkiem skały w głowę?&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-5677107829599068678?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/5677107829599068678/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/12/i-am-zombie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/5677107829599068678'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/5677107829599068678'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/12/i-am-zombie.html' title='I am a zombie.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-5279951758193190318</id><published>2010-12-04T04:12:00.000-08:00</published><updated>2010-12-04T04:12:59.023-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytaty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='happyad'/><title type='text'>Słońce.</title><content type='html'>I nie chodzi mi o wojnę&lt;br /&gt;Nie to że bucha ogień a ty spisz spokojnie&lt;br /&gt;Nie to że nie rusza cię deszcz gumowych kul&lt;br /&gt;Ni spacer drogą pośród minowych pól&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale kiedy mówisz do mnie słońce&lt;br /&gt;Traktuję to co nieco opacznie&lt;br /&gt;Ty jesteś jednym a ja drugim końcem&lt;br /&gt;Daleko nam do siebie strasznie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nie chodzi mi o spokój&lt;br /&gt;Nie to że trzeszczą ci brwi kiedy wszystko wokół śpi&lt;br /&gt;Nie to że twe myśli dalekie od mych rąk&lt;br /&gt;Jak iskra nieboża pośród zakurzonych ksiąg&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-5279951758193190318?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/5279951758193190318/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/12/sonce.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/5279951758193190318'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/5279951758193190318'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/12/sonce.html' title='Słońce.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-1604342356185219202</id><published>2010-11-05T12:47:00.000-07:00</published><updated>2010-11-05T12:58:43.105-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od rzeczy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Coldplay'/><title type='text'>NOBODY SAID IT WAS EASY.</title><content type='html'>&lt;strike&gt;TO CHUJOWE ŻYCIE MIAŁO NAWET KIEDYŚ SENS.&lt;/strike&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;Come on, my star is fading&lt;br /&gt;And I swerve out of control&lt;br /&gt;If i, if I’d only waited&lt;br /&gt;I’d not be stuck here in this hole&lt;br /&gt;Come here my star is fading&lt;br /&gt;And I swerve out of control&lt;br /&gt;And I swear I waited and waited&lt;br /&gt;I’ve got to get out of this hole&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;But time is on your side&lt;br /&gt;Its on your side now&lt;br /&gt;Not pushing you down and all around&lt;br /&gt;It’s no cause for concern&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Come on, oh my star is fading&lt;br /&gt;And I see no chance of release&lt;br /&gt;And I know I’m dead on the surface&lt;br /&gt;But I am screaming underneath&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;And time is on your side&lt;br /&gt;Its on your side now&lt;br /&gt;Not pushing you down&lt;br /&gt;And all around, no&lt;br /&gt;It’s no cause for concern&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stuck on the end of this ball and chain&lt;br /&gt;And I’m on my way back down again&lt;br /&gt;Stood on a bridge, tied to the noose&lt;br /&gt;Sick to the stomach&lt;br /&gt;You can say what you mean&lt;br /&gt;But it won’t change a thing&lt;br /&gt;I’m sick of the secrets&lt;br /&gt;Stood on the edge, tied to a noose&lt;br /&gt;You came along and you cut me loose&lt;br /&gt;You came along and you cut me loose&lt;br /&gt;You came along and you cut me loose&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-1604342356185219202?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/1604342356185219202/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/11/nobody-said-it-was-easy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/1604342356185219202'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/1604342356185219202'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/11/nobody-said-it-was-easy.html' title='NOBODY SAID IT WAS EASY.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-6554603716941687482</id><published>2010-10-29T12:45:00.000-07:00</published><updated>2010-10-29T12:45:21.776-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytaty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='happyad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>happysad.</title><content type='html'>To, co było kiedyś, nie wraca. Jeżeli coś tracimy, to na zawsze. Jeśli coś wraca, to w kawałkach lub we wspomnieniach. Dlatego warto trzymać coś, na czym nam zależy do ostatnich sił, bo do odzyskania tego potrzeba znacznie więcej. Lepiej skupiać się na tym, co dzieje się teraz, ale czasem zbyt trudno jest zapomnieć o przeszłości, a wspomnienia zamknąć w słoiku. Pytanie: co stanie się z tym szklanym naczyniem? Odłożymy je na bok, czy wyrzucimy, jak najdalej? Gdybym pozbyła się słoika od razu, pewnie wszystko wyglądałoby inaczej. Jak? Po prostu inaczej. Mogłabym pisać o tym w kółko, ale to nie ma sensu. &lt;br /&gt;Próbuję koncentrować się na TERAZ. Jestem świeżo po integracji i odczuwam pozytywne emocje. Ten wyjazd był potrzebny IE. Hitem stał się kawałek &lt;i&gt;Waka, waka&lt;/i&gt;, który nie opuszcza moich myśli i nie schodzi z moich ust od kilku dni. Mam nadzieję, że ta miła atmosfera utrzyma się przez długi czas. &lt;br /&gt;Dotychczas swój stan określałam &lt;i&gt;pustkowiem duszy&lt;/i&gt;. Może lepiej, kiedy mi nie zależy? &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Będą lata tłuste i gorące, ale też nieklejące się wcale, poprzecinane deszczem, pozalepiane żalem, ale trzymajmy się razem, ale kochanie, damy radę, ale trzymajmy się razem...&lt;br /&gt;ale nigdy nie każ mi wybierać i nigdy nie każ mi wybierać i nigdy nie każ mi wybierać, bo jeszcze wybiorę źle...&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-6554603716941687482?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/6554603716941687482/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/10/happysad.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/6554603716941687482'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/6554603716941687482'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/10/happysad.html' title='happysad.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-5887284752782784281</id><published>2010-10-22T12:07:00.000-07:00</published><updated>2010-10-22T12:07:43.597-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytaty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>No love, no glory.</title><content type='html'>&lt;i&gt;Cicho... sza&lt;br /&gt;Cicho... sza&lt;br /&gt;Właśnie próbuję odnaleźć swój świat&lt;br /&gt;Kiedy szukasz do mnie drogi&lt;br /&gt;ja Ci chętnie w tym pomogę&lt;br /&gt;I może kiedyś się dowiemy&lt;br /&gt;czego tak naprawdę chcemy&lt;br /&gt;Nie zagłuszaj ciszy&lt;br /&gt;może siebie w niej usłyszysz...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;And so it is, just like you said it would be&lt;br /&gt;Life goes easy on me, most of the time&lt;br /&gt;And so it is, the shorter story&lt;br /&gt;No love, no glory, no hero in her skies&lt;br /&gt;I can't take my eyes off of you&lt;br /&gt;And so it is, just like you said it should be&lt;br /&gt;We'll both forget the breeze, most of the time&lt;br /&gt;And so it is, the colder water&lt;br /&gt;The blower's daughter, the pupil in denial&lt;br /&gt;I can't take my eyes off of you&lt;br /&gt;Did I say that I loathe you?&lt;br /&gt;Did i say that I want to leave it all behind?&lt;br /&gt;I can't take my mind off of you, my mind 'til I find somebody new...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;Za późno lub za wcześnie, by z sobą być...&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-5887284752782784281?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/5887284752782784281/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/10/no-love-no-glory.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/5887284752782784281'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/5887284752782784281'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/10/no-love-no-glory.html' title='No love, no glory.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-6711883965728280290</id><published>2010-08-01T13:11:00.000-07:00</published><updated>2010-08-01T13:11:18.650-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rower'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe szczęście'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Nikt tak pięknie nie mówił...</title><content type='html'>Obecnie zapoznaję się z albumem &lt;i&gt;Bułgarskie Centrum&lt;/i&gt; Pidżamy Porno, ale muszę wspomnieć o twórczości Angusa i Julii Stone, która mnie oczarowała, a to za sprawą  cudownego utworu &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=oXN30DpC9vk"&gt;&lt;i&gt;Babylon&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;. Powoli płynące dźwięki, ciepły głos Angusa i piękne słowa tworzą wspaniałą całość. Niektórym może się to wydać śmieszne, ale w zestawieniu z teledyskiem, &lt;i&gt;Babylon&lt;/i&gt; doprowadził mnie do łez. Urzekło mnie szczęście, choć ulotne. Beztroska, a zarazem bezpieczeństwo odczuwalne w towarzystwie bliskiej osoby, zaufanie. Miłość. Tak, to banalne: &lt;i&gt;love is in the air&lt;/i&gt;. Ciepłe, oddane spojrzenia dwojga kochających się istot, a potem... rozpacz w ich oczach i &lt;i&gt;No, I don’t want to be alone&lt;/i&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wakacje w pełni, ha. Cóż, udało mi się wyjechać na kilka dni. Zwiedziłam skrawki Krakowa oraz Słowacji, a zatrzymałam się w Zakopanem. Czas szybko minął, ale miło i dość aktywnie (!) go spędziłam (&lt;i&gt;let’s go on a holiday, to burn this town&lt;/i&gt;). Może wybiorę się jeszcze z mamą na parę dni do babci. Mam również nadzieję, że poznam osobiście Krzysztofa pod koniec sierpnia, a we wrześniu zagoszczę w Bydgoszczy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wypełniam czas, udając się na przejażdżki rowerowe. Jeśli samotne, to koniecznie z iPodem! Poza tym, tradycyjnie często można mnie spotkać online. Mam wrażenie, iż można byłoby tu użyć określenia &lt;i&gt;uzależnienie&lt;/i&gt;, ale... nie dbam o to, bo (letnie usprawiedliwienie) &lt;i&gt;mamy wakacje! &lt;/i&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obejrzałam dziś &lt;i&gt;Amelię&lt;/i&gt;, po raz drugi. Mimo irytujących momentów, film nastraja mnie pozytywnie. Trzeba łapać szczęście, a nie uciekać przed nim albo się go bać. Jutro czas na &lt;i&gt;Diabeł upiera się u Prady&lt;/i&gt; z M. Streep i A. Hathaway.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od wczoraj (ponownie) można mnie spotkać na lastfm. Cóż, zapewne niebawem znowu przyda się określenie &lt;i&gt;uzależnienie&lt;/i&gt;, ale... &lt;i&gt;ja się tego wyrzekam&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Lepiej nikomu nic nie opowiadajcie. Bo jak opowiecie - zaczniecie tęsknić.&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-6711883965728280290?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/6711883965728280290/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/08/nikt-tak-pieknie-nie-mowi.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/6711883965728280290'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/6711883965728280290'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/08/nikt-tak-pieknie-nie-mowi.html' title='Nikt tak pięknie nie mówił...'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-3383059391336643723</id><published>2010-07-19T14:21:00.000-07:00</published><updated>2010-07-19T14:21:19.801-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='paramore'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytaty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przyjaźń'/><title type='text'>Airplanes.</title><content type='html'>&lt;i&gt;Can we pretend that airplanes in the night sky are like shooting stars? I could really use a wish right now...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od pewnego zdarzenia wmawiam sobie, że muszę cierpieć, bo tak bardzo kogoś zraniłam. Zresztą wciąż zadawałam ból. Czułam/czuję, że nie mogę być szczęśliwa, jeśli ktoś inny nie jest i to przeze mnie. Jestem winna, ale trzeba żyć dalej. Dla kogoś. Dla bliskich. Dla muzyki. Zawsze w środku mnie będzie to poczucie winy, ale obiecałam, że spróbuję zmienić nastawienie do szczęścia. Do szczęścia, które dzielę ze swoimi Przyjaciółmi. Czasem mam wrażenie, że &lt;i&gt;lubię&lt;/i&gt; cierpieć, dostaję to, co innym &lt;i&gt;ofiarowałam&lt;/i&gt;. Spróbuję się zmienić, dla kogoś. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Specyficznie na FB: &lt;i&gt;Czasem po prostu chciałabym się do Ciebie przytulić, bez żadnego konkretnego powodu. Pójść do parku, gdzie w promieniach słońca mienią się różnymi kolorami jesienne liście. Usiąść pod drzewem, patrzeć w niebo. Powiedzieć coś, cokolwiek, bo wiem, że mogę rozmawiać z Tobą... o wszystkim. Spojrzeć w Twe oczy... Gładzić dłoń. Dotykać Twej twarzy. Ust . Pocałować. Poczuć się jak mała dziewczynka, bezbronna, bezpieczna w Twych objęciach. Chciałabym zapomnieć o tym, co było. Żyć chwilą obecną. Pragnę usnąć wtulona w Ciebie. Obudzić się kiedyś słysząc z Twych ust moje imię. Czuć, że jestem Ci potrzebna, wiedzieć, że jedyna. Chcę się z Tobą drażnić, pokłócić... Tylko po to, by później się czule pogodzić... I tęsknić wiedząc, że i Ty tęsknisz...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam ochotę na wyjazd nad morze. Spacer, ziarenka piasku pod stopami, szum fal, przeszywający wiatr i to piękne niebo... Samotnie... albo z przyjaciółmi, ale cóż, &lt;i&gt;za młodzi jesteśmy&lt;/i&gt;. Życzę udanych wypraw i przyznaję się do zazdrości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moi nowi &lt;i&gt;towarzysze&lt;/i&gt;: rower oraz iPod, polecam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;I could really use a wish right now...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS Dziękuję, że jesteście.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-3383059391336643723?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/3383059391336643723/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/07/airplanes.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/3383059391336643723'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/3383059391336643723'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/07/airplanes.html' title='Airplanes.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-2783625325280218324</id><published>2010-07-08T02:29:00.000-07:00</published><updated>2010-07-08T02:30:22.313-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziewczyna z pomarańczami'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytaty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>The Orange Girl (2).</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;Czym jest ta wielka baśń, w której żyjemy i którą każdemu z nas dane jest przeżywać zaledwie przez krótką chwilę? Być może teleskop kosmiczny pewnego dnia pomoże nam choć trochę lepiej zrozumieć naturę tej baśni. Może daleko za galaktykami istnieje odpowiedź na pytanie, czym jest człowiek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie próbuj mi wmawiać, że natura nie jest cudem. Nie opowiadaj mi, że świat nie jest baśnią. Ktoś, kto jeszcze tego nie zrozumiał, być może pojmie to dopiero wtedy, gdy baśń zacznie się kończyć. Wówczas człowiek ma ostatnią szansę na zerwanie klapek z oczu, ostatnią okazję, by przetrzeć oczy ze zdumienia, ostatnią możliwość, by ulec temu cudowi, z którym trzeba się pożegnać i który trzeba opuścić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nikt ze łzami w oczach nie żegna się z geometrią Euklidesa czy z systemem okresowym pierwiastków. Nikt nie roni łez dlatego, że ma zostać odcięty od Internetu albo od tabliczki mnożenia. Człowiek żegna się ze światem, z życiem, z baśnią. Żegna się także z niewielkim kręgiem ludzi, których naprawdę kocha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Napisałem, że jedną z najbardziej zaraźliwych rzeczy, jakie znam, jest śmiech. Ale zarazić się można również smutkiem. Inaczej jest ze strachem. On nie jest równie zaraźliwy jak śmiech i smutek, to dobrze. Ze strachem jest się niemal całkiem sam na sam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Boję się wyrzucenia z tego świata. Boję się takich wieczorów jak ten, kiedy nie będzie mi już wolno żyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasami już tak jest z nami, ludźmi, że gorzej jest stracić coś drogiego, niż nigdy tego nie posiadać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marzenie o czymś nieprawdopodobnym ma własną nazwę. Nazywamy je nadzieją.&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-2783625325280218324?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/2783625325280218324/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/07/orange-girl-2.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/2783625325280218324'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/2783625325280218324'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/07/orange-girl-2.html' title='The Orange Girl (2).'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-3128400685134049965</id><published>2010-07-06T09:24:00.000-07:00</published><updated>2010-07-06T09:24:29.686-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziewczyna z pomarańczami'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytaty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>The Orange Girl.</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;Wielu ludzi myśli, że gwiazdy na niebie mrugają, lecz w rzeczywistości wcale tak nie jest. To tylko niestała atmosfera stwarza takie złudzenie, mniej więcej tak, jak niespokojna powierzchnia wody może wywołać wrażenie, że kamienie na dnie jeziora kołyszą się i rozmywają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To szaleństwo, przyznaję, przynajmniej na tyle starcza mi świadomości. Ale jest wigilia. Nawet jeśli epoka cudów minęła, to został nam przynajmniej jeden magiczny dzień, w którym wszystko może się wydarzyć. Naprawdę wszystko. Anieli grają, króle witają, a dziewczyny z pomarańczami krążą po ulicach jak gdyby nigdy nic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uroczysta umowa, którą zawarliśmy, była niezwykle prosta i przejrzysta, tylko okropnie trudna do dotrzymania. Ale wszystkie baśnie rządzą się swoimi zasadami, ba, być może to właśnie zasady odróżniają daną baśń od innych. Nigdy nie trzeba rozumieć takich zasad. Trzeba się tylko ich trzymać. Jeśli dzieje się inaczej, obietnice się nie spełniają!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uświadomiłem sobie, że świat to piękne miejsce. Znów ogarnęła mnie euforia związana ze wszystkim, co mnie otacza. Kimże bowiem jesteśmy my, którzy tu żyjemy? Każdy człowiek na tym placu był niczym kufer skarbów, pełen myśli i wspomnień, marzeń i tęsknot. Sam znajdowałem się w samym sercu mego własnego życia na ziemi, lecz to oczywiście dotyczyło również wszystkich innych ludzi obecnych na placu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Być może nie istnieje żaden inny rodzaj intymności, mogący konkurować z dwoma spojrzeniami, które spotykają się z mocą i zdecydowaniem, i które całkiem po prostu nie godzą się na oderwanie od siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby wszystko, co się wydarzyło w historii wszechświata, wcisnąć w schemat czasowy jednej doby, to Ziemia powstałaby dopiero późnym popołudniem. Dinozaury pojawiłyby się kilka minut przed północą. A ludzkość istniałaby zaledwie od dwóch ostatnich sekund...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coraz częściej używaliśmy zaimka "my". To niezwykła forma. Mówi się: "Jutro zrobię to albo to". Albo zadaje się pytanie, co zrobi druga osoba, czyli "ty". Nietrudno to zrozumieć. Nagle jednak zaczyna się mówić "my" i to z największą oczywistością pod słońcem. "Popłyniemy łódką na Langoyene i będziemy się kąpać?". "A może zostaniemy w domu i poczytamy?". "Podobało nam się to przedstawienie w teatrze?". A pewnego dnia: "Jesteśmy szczęśliwi". Gdy używamy zaimka "my", stwierdzamy, ze dwie osoby wspólnie wykonują jakąś czynność prawie tak, jakby stanowiły jedną złożoną istotę.&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-3128400685134049965?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/3128400685134049965/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/07/orange-girl.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/3128400685134049965'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/3128400685134049965'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/07/orange-girl.html' title='The Orange Girl.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-5864846273539855296</id><published>2010-06-23T14:32:00.000-07:00</published><updated>2010-06-23T14:33:45.961-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od rzeczy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='paramore'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kochać'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przyjaźń'/><title type='text'>He ate my heart.</title><content type='html'>&lt;i&gt;I am finding out that maybe I was wrong&lt;br /&gt;That I've fallen down and I can't do this alone&lt;br /&gt;Stay with me, this is what I need, please...&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Mam tendencję do pisania w chwilach słabości, smutku. Właśnie wtedy nachodzi mnie ochota na pozostawienie tu tych negatywnych emocji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś czuję się dziwnie. Mam wrażenie, że nie może być dobrze zbyt długo. Wciąż myślę, że nie potrafię &lt;i&gt;być&lt;/i&gt; z drugim człowiekiem. Nie chcę ranić, nie chcę nikogo tracić. Czy można &lt;i&gt;mieć&lt;/i&gt; kogoś na własność? A gdzie w tym wszystkim niezależność? Czy, jeśli istnieje miłość, to nic innego się nie liczy? &lt;i&gt;Kochaj mnie, mimo wszystko.&lt;/i&gt; &lt;strike&gt;A może niepotrzebnie pieprzę o tej swobodzie?&lt;/strike&gt; Boję się. A jeśli COŚ nie wyjdzie? Potem padnie zdanie: &lt;i&gt;Pozostańmy przyjaciółmi&lt;/i&gt;. Jestem pesymistką, w dodatku zazdrosną. Ale... nie można skazywać CZEGOŚ z góry na niepowodzenie, prawda? Mam w środku mechanizm, który nie pozwala mi powiedzieć: &lt;i&gt;tak, teraz, chcę&lt;/i&gt;. Wciąż funkcjonuje odpowiedź: &lt;i&gt;nie teraz&lt;/i&gt; albo &lt;i&gt;może kiedyś&lt;/i&gt;. Czas porzucić wątpliwości i pesymizm?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyjaźń jest (w pewnym sensie) związkiem międzyludzkim, pięknym związkiem międzyludzkim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marzy mi się Londyn, więc dobrze, gdybym zdała angielski (dodatkowy, rzecz jasna).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałabym obejrzeć &lt;i&gt;PS I Love You&lt;/i&gt;. ♥&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-5864846273539855296?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/5864846273539855296/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/06/he-ate-my-heart.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/5864846273539855296'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/5864846273539855296'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/06/he-ate-my-heart.html' title='He ate my heart.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-8193708375055194884</id><published>2010-06-19T13:14:00.000-07:00</published><updated>2010-06-19T13:15:34.890-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kochać'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bezsens'/><title type='text'>Ostatni.</title><content type='html'>Zastanawiałam się, jak to wszystko ująć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Gdy Ciebie zabraknie&lt;br /&gt;I ziemia rozstąpi się&lt;br /&gt;W nicości trwam&lt;br /&gt;Gdy kiedyś odejdziesz&lt;br /&gt;Nas już nie będzie &lt;br /&gt;I siebie nie znajdziesz też&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już nigdy nie powiesz mi, jak bardzo kochałeś mnie...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Setki niewypowiedzianych słów, a te, które padły z moich ust ostatnio: &lt;i&gt;cierpienie daje ulgę (?)&lt;/i&gt;, dają w kość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niewyobrażalny ból.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepraszam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczęścia Wam (wszystkim) życzę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może jutro...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS Dziękuję A. i E.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-8193708375055194884?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/8193708375055194884/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/06/ostatni.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/8193708375055194884'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/8193708375055194884'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/06/ostatni.html' title='Ostatni.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-130589566264441719</id><published>2010-06-11T13:11:00.000-07:00</published><updated>2010-06-11T13:11:15.418-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od rzeczy'/><title type='text'>Czasem boli aż brak tchu...</title><content type='html'>Na wstępie dwie &lt;i&gt;przyziemne rzeczy&lt;/i&gt;, które mnie niesamowicie irytują:&lt;br /&gt;* nadmiar słońca, a co za tym idzie upał!&lt;br /&gt;* iPlus, tracę cierpliwość!&lt;br /&gt;Poza tym, ostatnio niemal wszystko mnie drażni, zasmuca albo wywołuje inne, niezbyt pozytywne, emocje. Przeraża mnie też wizja 2-miesięcznych wakacji. Podobno głupcy się nudzą, a ja do nich należę, stąd te obawy. Cóż, kreatywność nie jest moją mocną stroną. Chcę fotografować, bo fotografia to dzielenie się emocjami. Smutek i radość, płacz i śmiech, życie i... śmierć. Tak, zdaję sobie sprawę, że Wy też umiecie zestawiać przeciwstawne wyrazy. Nie potrafię całkowicie opisać swoich uczuć. Nie mam siły. Kolejny wpis ukazujący użalanie się nad sobą. Kwestia przyzwyczajenia, prawda? Bez wielkich słów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sens? Mój i Twój... Gdzie się podział?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Wiem, czasem boli aż brak tchu,&lt;br /&gt;czasem trudno się samemu ułożyć do snu.&lt;br /&gt;Wiem, można w chwilę stracić dzień,&lt;br /&gt;oddać dużo więcej siebie niż dawać się chce.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życie to najtrudniejsza sztuka. Labirynt, w którym próbujemy odnaleźć własną drogę, ale wciąż natykamy się na ślepe zaułki albo przeszkody, które czasem staramy się pokonywać, o ile starcza nam sił. Bywa też, że się poddajemy, stajemy w miejscu, ale wtedy przychodzi ktoś, kto podaje nam pomocną dłoń. Czasem mamy ochotę umrzeć, zostawić wszystko i wszystkich i odejść, ale może... warto zaczekać? Usunąć błoto spod stóp i powoli wybrnąć z licznych zakrętów. Wyjść na prostą i nadal szukać tropu... szczęścia. Musimy pamiętać, że błądzić jest rzeczą ludzką. Często cierpimy, płaczemy, umieramy mentalnie, ale zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie nam cicho szeptał do ucha: &lt;i&gt;dasz radę&lt;/i&gt;. I tego Wam życzę, tego ktosia obok Was.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-130589566264441719?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/130589566264441719/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/06/czasem-boli-az-brak-tchu.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/130589566264441719'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/130589566264441719'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/06/czasem-boli-az-brak-tchu.html' title='Czasem boli aż brak tchu...'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-8344006985047247026</id><published>2010-05-23T10:59:00.000-07:00</published><updated>2010-05-23T11:04:02.748-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od rzeczy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Coldplay'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>And tell me how I've lost my power/I've been waiting for a miracle.</title><content type='html'>&lt;i&gt;What a shame we all became such fragile, broken things&lt;br /&gt;A memory remains just a tiny spark&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Żalę się:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio nie dotrzegam w niczym sensu. Mimo iż mam wspaniałych przyjaciół, czegoś mi brakuje. Czuję niedosyt i pustkę przeplataną smutkiem. Nie mam nawet planów ani wielkich marzeń. Dawniej myślałam o przyszłości, ale po pewnym wydarzeniu uległo to zmianie. Nie wiem nawet, czy mam żyć wspomnieniami. Coldplay nie jest tak &lt;i&gt;blisko &lt;/i&gt;mnie, jak wcześniej. Jestem przerażona techniką lustrzanek. Nie palę się do nauki ani trochę, chyba, że chodzi o angielski. Powinnam się postarać. Jestem samolubna i przewrażliwiona. Czasem czuję się totalnie niezauważana. A teraz można się śmiać!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Koniec żali. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś stwierdził, że sens życia to marzenia.&lt;br /&gt;Ktoś stwierdził, że nie ma sensu istnienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałabym zapełnić Twoją pustkę, ale nie mogę. I tak za dużo mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strike&gt;ups, tu coś było&lt;/strike&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bez sensu, wiecie ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Paramore pomaga.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;Cause I fear I might break&lt;br /&gt;And I fear I can't take it&lt;br /&gt;Tonight I'll lie awake feeling empty&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Some things I'll never know&lt;br /&gt;And I had to let them go&lt;br /&gt;I'm sitting all alone feeling empty&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;I thought that we'd make it&lt;br /&gt;Because you said that we'd make it through&lt;br /&gt;And when all security fails&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Will you be there to help me through ?&lt;/i&gt;&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-8344006985047247026?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/8344006985047247026/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/05/and-tell-me-how-ive-lost-my-powerive.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/8344006985047247026'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/8344006985047247026'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/05/and-tell-me-how-ive-lost-my-powerive.html' title='And tell me how I&apos;ve lost my power/I&apos;ve been waiting for a miracle.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-5247306469192988258</id><published>2010-05-21T13:34:00.000-07:00</published><updated>2010-05-21T13:55:57.444-07:00</updated><title type='text'>Spadam...</title><content type='html'>&lt;i&gt;Powoli spadam&lt;br /&gt;W korytarze świateł&lt;br /&gt;W pomruki znaczeń&lt;br /&gt;Spadam&lt;br /&gt;Jakby nie było&lt;br /&gt;Całego świata&lt;br /&gt;Jakby nie było nawet mnie&lt;br /&gt;Nawet mnie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A może to mój chory sen?&lt;br /&gt;A może śmierć?&lt;br /&gt;A może nie ma&lt;br /&gt;Nie, nie ma&lt;br /&gt;Może nie ma mnie?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Nauczyłem się umierać w sobie&lt;br /&gt;Nauczyłem się ukrywać cały strach &lt;br /&gt;To ja, ten sam &lt;br /&gt;Od tylu lat sam &lt;br /&gt;Bo Ciebie mi brak &lt;br /&gt;Ciebie mi brak &lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;strike&gt;a jutro coś tutaj się pojawi.&lt;/strike&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-5247306469192988258?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/5247306469192988258/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/05/spadam-jakby-nie-byo-caego-swiata-jakby.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/5247306469192988258'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/5247306469192988258'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/05/spadam-jakby-nie-byo-caego-swiata-jakby.html' title='Spadam...'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-853715333908600534</id><published>2010-05-06T11:56:00.000-07:00</published><updated>2010-05-06T12:00:21.387-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szkoła'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotografia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pustka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duśka'/><title type='text'>Euforia i depresja...</title><content type='html'>Trudno mi zasiadać do pisania po każdej przerwie, ale nie zamierzam dłużej zwlekać. Ostatnio mam niebywałą ochotę tworzenia. Fotografować, pisać! Jednak z drugiej strony czuję... pustkę, a z takim stanem umysłu, czy też ducha, ciężko cokolwiek stworzyć. Profil humanistyczny do czegoś zobowiązuje, nieprawdaż ? A tak poważnie... po prostu pragnę przelania emocji, dla siebie, może dla bliskich. Ostatni miesiąc pachniał stresem, ale - w moim przypadku - chyba nie takim intensywnym. Oczywiście mam na myśli egzaminy gimnazjalne, ale nie chcę rozpisywać się na ich temat. Wiosna się ujawniła! Pierwsze jej dni były niesamowicie słoneczne, ale teraz maj zsyła nam deszcz. Mam nadzieję, że w weekend &lt;i&gt;miesiąc&lt;/i&gt; się zlituje, bo zostałam poproszona (czy to była prośba?) o zorganizowanie sesji koleżankom. Obawiam się nieco o mój brak kreatywności. Poza tym, z racji wiosny czekam na moją cudowną modelkę, Dusię! Chcę zielonej trawy i czerwonych maków! Swoją drogą, zabawny jest fakt, iż tańczę Poloneza na próbie, a na balu nie zamierzam. Czyżby wiosna przyniosła odrobinę optymizmu ? To nie kwestia pory roku, a podejścia, czy dystansu do siebie i otaczającej nas rzeczywistości. Dziwi mnie mój optymizm zawarty w tym wpisie. To jednak nie świadczy o tym, iż nie ranię ludzi... Zastanawiam się, czy ktoś słusznie zaważył, iż usunięcie konta na last.fm było uwolnieniem się od przeszłości. I nie mam tu nam myśli tylko i wyłącznie muzyki, chociaż jeśli o nią chodzi, to poszukuję nowych brzmień. Kończę, bo nadal chodzę do szkoły (i nie przepadam za geografią).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;a href="www.youtube.com/watch?v=8owwOdxeHmk"&gt;Moje serce&lt;/a&gt; jest pełne miłości&lt;br /&gt;Moje serce nie chowa urazy&lt;br /&gt;W swojej głowie zaprowadzam pokój&lt;/i&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ufacie miłości ? A właściwie... Co to znaczy ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Teraz sam na sam ja wraz z krzykiem swym&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tonę w samym środku siebie&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Proszę podaj dłoń i wyciągnij mnie&lt;br /&gt;Zanim zacznę myśleć, że to jest już koniec&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-853715333908600534?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/853715333908600534/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/05/euforia-i-depresja.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/853715333908600534'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/853715333908600534'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/05/euforia-i-depresja.html' title='Euforia i depresja...'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-4600184815618942570</id><published>2010-03-20T13:03:00.000-07:00</published><updated>2010-03-20T13:07:03.586-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od rzeczy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspominam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duśka'/><title type='text'>Everything that I do reminds me of you (save me from the nothing I've become).</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.poema.art.pl/site/itm_43684_tylko_jesienia.html"&gt;&lt;i&gt;Może to jest zły objaw, może nie ta melodia...&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Duś, &lt;i&gt;Co to jest miłość&lt;/i&gt; - piękne, tak samo &lt;i&gt;Tylko jesienią&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;Jestem specjalistką od psucia spraw wszelakich.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Nie mam siły na nowo kiełkować...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Dopada mnie refleksja na temat nudnego życia, ale... nadchodzi wiosna. Okaże się, czy dobitne promienie słoneczne dobrze na mnie wpływają. Wolę nie myśleć o egzaminach gimnazjalnych, ale przecież chcę się &lt;a href="http://www.lo50.edu.pl/rekrutacja.php"&gt;TAM&lt;/a&gt; dostać. Mam ochotę na rozwój... fotograficzny. Może wraz z wiosną przyjdą nowe inspiracje, chęci i czas (nadzieja umiera ostatnia). &lt;br /&gt;Czy przeszłość da się oddzielić grubą kreską i pozostawić ją za sobą ? Mam mnóstwo wspomnień, których nie chcę się pozbywać, bo czy właściwie... da się to zrobić ? &lt;br /&gt;Bądźcie szczęśliwi. Tego pragnę, wiecie ? Szczęścia (Waszego). Czy można zaznać jego pełni ? Myślę, że tak, ale... na chwilę, na moment... &lt;br /&gt;Chciałabym umieć cofać czas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=M-ECaZZpWoQ"&gt;&lt;i&gt;Reach for me when we're apart&lt;br /&gt;I'll make it right&lt;br /&gt;Every moment you'r in my heart&lt;br /&gt;I'll take you warm&lt;br /&gt;Cause i'm needing you&lt;br /&gt;Here with me&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=_NLrk8RKWrY"&gt;&lt;i&gt;When you're gone&lt;br /&gt;The pieces of my hear are missing you&lt;br /&gt;When you're gone&lt;br /&gt;The face I came to know is missing too&lt;br /&gt;When you're gone&lt;br /&gt;The words I need to hear to always get me through the day&lt;br /&gt;And make it OK&lt;br /&gt;I miss you&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie potrafię napisać dziś niczego więcej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-4600184815618942570?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/4600184815618942570/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/03/save-me-from-nothing-ive-become.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/4600184815618942570'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/4600184815618942570'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/03/save-me-from-nothing-ive-become.html' title='Everything that I do reminds me of you (save me from the nothing I&apos;ve become).'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-3684026528102734631</id><published>2010-03-13T10:57:00.000-08:00</published><updated>2010-03-13T13:12:56.919-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od rzeczy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kocham'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='strachy na lachy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przepraszam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Mamy tylko siebie, wielką mamy moc ?</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Wszystko samo za mnie się robi, wszystko samo za mnie się dzieje...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początku oczywiście się wyżalę. Po raz n-ty zaznaczę, że jestem złą osobą. Czy to wyznanie stało się nużące? Wybaczcie, ja Was tylko grzecznie informuję, chociaż nadmierną kulturą się nie cechuję (co za częstochowski rym, niechcący). Zdarzają się chwile, w których żałuję, iż ludzie nie znają moich myśli. Wtedy wiedzieliby, że tak naprawdę nie chcę, żeby to, co robię, wychodziło źle, a tak się dzieje i niewinne osoby cierpią. Wciąż przepraszam, bo mam za co. Pragnę stałości w uczuciach i postępowania zgodnie z własnymi zasadami (bo chyba jakieś mam, prawda?). Powinnam być asertywna, a nie uległa. Tylko co z tego, że sobie &lt;span style="font-style:italic;"&gt;pogadam&lt;/span&gt;, a nic nie zrobię? Ktoś miał mnie doskonalić... Teraz zdałam sobie sprawę, że tego potrzebowałam... potrzebuję. Dla jednego Ktosia bywam wredna, drugiego Ktosia po prostu... zostawiłam, a trzeciemu Ktosiowi jest przykro przez moje zachowanie. Nie myślę, czy... myślę za dużo? Istotniejsze są czyny, czy słowa? Jeśli to pierwsze (a pewnie tak, zależy od zaufania), to mogę być postrzegana jako &lt;span style="font-style:italic;"&gt;oszukistka&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Mamy tylko siebie, wielką mamy moc &lt;br /&gt;Strachom i lachom i na przekór wrogom &lt;br /&gt;Jesteśmy tu sufitem, jesteśmy tu podłogą &lt;/span&gt;, czyli koncert Strachów. To było niesamowite przeżycie. Parę metrów ode mnie stał Grabaż i wspaniale śpiewał, a rozentuzjazmowany tłum szalał razem z nim. Soczyste dźwięki unosiły się w powietrzu, a ja czułam Kogoś...&lt;br /&gt;Nie mogę się oprzeć, proszę (Jonasz Kofta):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Co to jest miłość&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;nie wiem&lt;br /&gt;ale to miłe&lt;br /&gt;że chcę go mieć&lt;br /&gt;dla siebie&lt;br /&gt;na nie wiem&lt;br /&gt;ile&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdzie mieszka miłość&lt;br /&gt;nie wiem&lt;br /&gt;może w uśmiechu&lt;br /&gt;czasem ją słychać&lt;br /&gt;w śpiewie&lt;br /&gt;a czasem&lt;br /&gt;w echu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;co to jest miłość&lt;br /&gt;powiedz&lt;br /&gt;albo nic nie mów&lt;br /&gt;ja chcę cię mieć przy sobie&lt;br /&gt;i nie wiem&lt;br /&gt;czemu&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby tak... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;I just wanna scream and lose control&lt;br /&gt;Throw my hands up and let it go&lt;br /&gt;Forget about everything and runaway &lt;br /&gt;I just want to fall and lose myself&lt;br /&gt;Laughing so hard it hurts like hell&lt;br /&gt;Forget about everything and runaway&lt;/span&gt;, bo... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem tchórzem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS Duś, dziękuję. Aluś, dziękuję. Michał, dziękuję. Maciek... przepraszam. I Ciebie też przepraszam... (wiecie, że kolejność bez znaczenia?)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-3684026528102734631?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/3684026528102734631/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/03/mamy-tylko-siebie-wielka-mamy-moc.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/3684026528102734631'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/3684026528102734631'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/03/mamy-tylko-siebie-wielka-mamy-moc.html' title='Mamy tylko siebie, wielką mamy moc ?'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-5902611053752085042</id><published>2010-03-06T12:26:00.000-08:00</published><updated>2010-03-06T13:55:37.681-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uwielbiam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od rzeczy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='trójka'/><title type='text'>Overwhelmed, you chose to run. Apathetic to the stunned.</title><content type='html'>Przeglądam fotografie na DA, a w tle Lista Przebojów Trójki. Dziwnie jest usłyszeć od kogoś, że Cię nienawidzi. Nawet tak okrutnym istotom jak ja sprawia to przykrość, ale z drugiej strony (może)... ulgę. Tylko potem ktoś pisze zupełnie coś innego i zła osoba może mieć dość. Uwielbiam śnieg... Uwielbiam wieczorne spacery i obserwację nieba, na którego tle widać spadające płatki śniegu. Uwielbiam księżyc, uwielbiam gwiazdy, uwielbiam niebo. Uwielbiam jedno wyjątkowe miejsce w lesie, gdzie śnieg zapada się pod moim ciężarem (tak, ten fakt nie jest zbyt przyjemny).&lt;br /&gt;Coś wielkiego się skończyło. Coś, co nie miało dobiec końca. Pożegnania są trudne, prawda? Zwłaszcza, gdy ktoś żegna się z Tobą na zawsze, a Ty milczysz, bo... to boli.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=yIGw2Wg88Ns "&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;No one plans to take the path that brings you lower&lt;br /&gt;And here you stand before us all and say it's over, it's over...&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie myślcie, że zawsze mam zły nastrój. Po prostu podczas takiego stanu umysłu przychodzi ochota napisania... czegokolwiek. Często mam niewyobrażalną chęć stworzenia czegoś, ale nie potrafię... Może kiedyś mi się uda. Czy to się zwie &lt;span style="font-style:italic;"&gt;pisaniem od rzeczy&lt;/span&gt;? Dziękuję za dzisiejszy spacer. Mam nadzieję, że uda Ci się spełnić marzenie. Jesteśmy na etapie zamartwiania się o swoją przyszłość, ale to nic dziwnego. Tylko ta niepewność może stać się nieznośną obsesją, a niewiedza przekleństwem. &lt;br /&gt;Czy historię da się zmienić? Czy o naszym życiu decyduje sam los? Niezupełnie, ponieważ my sami wybieramy i szukamy. Nie pragniemy tylko swojego szczęścia, bo mamy bliskich, na których nam zależy. Niektórzy odchodzą i wtedy obie strony cierpią, a niektórzy wciąż są przy nas i za to im dziękujemy. Dziękuję Wam. Dziękuję, że stanąłeś na mojej drodze, a &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Katastrofa&lt;/span&gt; nie okazała się katastrofą. Dziękuję za każdy uśmiech, każde spojrzenie, każdy gest.  &lt;br /&gt;Przepraszam za to, że nie potrafię się pożegnać. Jestem okrutną istotą. Zdaję sobie z tego sprawę i nic nie robię...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS Jesteście bohaterami tego wpisu. &lt;br /&gt;(Wiem, chaotycznie.)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-5902611053752085042?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/5902611053752085042/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/03/overwhelmed-you-chose-to-run-apathetic.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/5902611053752085042'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/5902611053752085042'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/03/overwhelmed-you-chose-to-run-apathetic.html' title='Overwhelmed, you chose to run. Apathetic to the stunned.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-4836615180114923376</id><published>2010-03-03T13:03:00.000-08:00</published><updated>2010-03-03T13:23:04.526-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytaty'/><title type='text'>Na Patriarszych Prudach...</title><content type='html'>Zapisane w zeszycie (&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Przemiana&lt;/span&gt; Margaret Mahy, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Rezerwat niebieskich ptaków&lt;/span&gt; Ewy Nowak):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Z jednej strony wszyscy wkoło mówią, że nie można się przejmować tym, co ludzie o Tobie myślą, ale z drugiej strony jesteś potworem, kiedy nie liczysz się z innymi ludźmi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Cokolwiek zrobisz, i tak tysiące ludzi przed Tobą to już zrobiło. Cokolwiek czujesz, inni czuli to przed Tobą, cokolwiek Cię spotka, nie będzie to nic nowego. Jeśli więc robisz coś złego, nie martw się, bo inni nie byli lepsi. Wszystko to już ktoś przed Tobą przeżywał, czuł, komuś zrobił. Nie przecierasz szlaku, tylko idziesz po szeroko udeptanej drodze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Cóż, młodość zawsze wszystko widzi w taki właśnie czarno-biały sposób. Na pewno nie jest to łatwe. Świata nie naprawisz, możesz tylko naprawić siebie (...). A co robią inni? Niech Cię to nie obchodzi. Rozliczaj tylko siebie.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-4836615180114923376?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/4836615180114923376/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/03/na-patriarszych-prudach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/4836615180114923376'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/4836615180114923376'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/03/na-patriarszych-prudach.html' title='Na Patriarszych Prudach...'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-2975452053507898222</id><published>2010-03-02T11:48:00.000-08:00</published><updated>2010-03-02T13:39:02.425-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od rzeczy'/><title type='text'>Jestem chora na wszystko.</title><content type='html'>Wprost z zalanej łzami kartki &lt;pod wpływem emocji&gt; (ok. godz. 23,1.03):&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Świat wypadł mi z moich rąk. Jakoś tak...&lt;/span&gt; jest mi żal, bo...&lt;br /&gt;Zraniłam... Zadałam ból komuś, kto był częścią mnie. Komuś, kto mówił, że mnie kocha, a ja odpowiadałam mu tym samym. Komuś, kto chciał całkowicie zanurzyć głowę w strumieniu mojej świadomości, a ja mu na to nie pozwoliłam. Bo ja nie wiem, czym jest miłość i czy może być &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;tylko&lt;/span&gt; albo &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;aż&lt;/span&gt; jedna ? Pewnie słusznie Was ostrzegam, że jestem złą i okrutną istotą. Czasem mam nadzieję, że może jednak nie, ale... nie ucieknę od prawdy.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Dawniej &lt;span style="font-style:italic;"&gt;wyśmiewałam&lt;/span&gt; modelki, które biorąc udział w Wyborach Miss prosiły o pokój na świecie. Wydawało mi się to takie banalne, bowiem każda pragnęła tego samego, ale od dłuższego czasu rozumiem je doskonale. To okrutne, że bliscy sobie ludzie nie potrafią się porozumieć, żyć ze sobą w zgodzie. Nie chcę tracić osób tak dla mnie ważnych. Nie mam na celu zachowania, które mogłoby je zranić, robię to nieświadomie. Mam nadzieję, że po tych wszystkich &lt;span style="font-style:italic;"&gt;nietaktach&lt;/span&gt; z mojej strony, wybaczą mi. Potrzebne są starania, zdaję sobie z tego sprawę. Jednak najpierw należy zrozumieć swój błąd i odzyskać kontrolę nad swoim życiem, o ile takowa w ogóle istnieje.&lt;br /&gt;Mam małą prośbę: szczęście dla swoich bliskich. I ja na to powinnam pracować, prawda ? Patrzę na różę... Dziękuję. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Mówi mi dobrze, dobrze mi mów...&lt;/span&gt; Wtedy czuję ciepło w sercu.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Xrx5_4YdODY"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Zostałem sam jak stoję z rozsznurowanymi butami. Mam pełen słoik słonych wspomnień o Tobie...&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Tylko&lt;/span&gt; albo &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;aż&lt;/span&gt; wspomnienia. Przeszłość.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-2975452053507898222?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/2975452053507898222/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/03/jestem-chora-na-wszystko.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/2975452053507898222'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/2975452053507898222'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/03/jestem-chora-na-wszystko.html' title='Jestem chora na wszystko.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-4944715442722229116</id><published>2010-02-21T02:15:00.000-08:00</published><updated>2010-02-21T06:40:21.796-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od rzeczy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kółko teatralne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Dobrze zbudowałeś swój magiczny świat, bo Twoje prawidzwe życie jest tragedią.</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=-J7J_IWUhls"&gt;Zachwycam się &lt;span style="font-style:italic;"&gt;The Only Exception&lt;/span&gt;.&lt;/a&gt; Ten utwór już jakiś czas temu przypadł mi do gustu, ale teledysk pogłębił mój zachwyt. Uwielbiam takie historie. Będąc małą dziewczynką (którą już nie jestem ?) miałam pomysł, by sama obrazować historie zapisane w słowach piosenek. Imponuje mi twórczość Paramore. Odnoszę wrażenie, że jest mi nieco bliższa, niż np. Coldplay, czy happysad. Myślę, iż to za sprawą bardziej &lt;span style="font-style:italic;"&gt;dziewczęcych&lt;/span&gt; tekstów niż w w.w. zespołach, ale przecież muzyka nie ma granic. &lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=A63VwWz1ij0&amp;feature=channel"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Well go get your shovel and we'll dig a deep hole to bury the castle, bury the castle. Well you built up a world of magic, because your real life is tragi&lt;/span&gt;c...&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Granie jest dla mnie świetnym doświadczeniem. Jedna z pobudek uczestnictwa w kółko teatralnym, to lepsza ocena z języka polskiego, ale nie najistotniejsza. Ważna jest dobra zabawa, fantastyczni ludzie, a także możliwość wykreowania postaci i trening dykcji. Nowa rola mnie trochę przeraża, ale pierwsza faza (rozpoznanie) za mną.&lt;br /&gt;Niedziela mija przeciętnie, tj. pod znakiem obijania się i bólu głowy od nadmiaru muzyki. &lt;br /&gt;Czy można lubić za bardzo ? Może to się zwie &lt;span style="font-style:italic;"&gt;miłość&lt;/span&gt; ?&lt;br /&gt;Zapoznaję się z &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=fAX2UguYAPs"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Today Was A Fairytale&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-4944715442722229116?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/4944715442722229116/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/02/dobrze-zbudowaes-swoj-magiczny-swiat-bo.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/4944715442722229116'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/4944715442722229116'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/02/dobrze-zbudowaes-swoj-magiczny-swiat-bo.html' title='Dobrze zbudowałeś swój magiczny świat, bo Twoje prawidzwe życie jest tragedią.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-6372741499901534068</id><published>2010-02-20T10:39:00.000-08:00</published><updated>2010-02-20T11:43:26.058-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='trójka'/><title type='text'>To, że się gubię, nie znaczy, że jestem zgubiona.</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Poczekalnia&lt;/span&gt; Trójki rozbrzmiewa w tle.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Być na nie... Robić źle...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Sobota uciekła, a ja do podręczników nie zajrzałam, nie wspominając o &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Krzyżakach&lt;/span&gt;. &lt;br /&gt;Jednymi z najgorszych stanów umysłu są niewiedza i niezdecydowanie. Człowiek nie wie, co czuję, czego chcę i dręczą go pytania pokroju: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;co robić ?&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;jaką podjąć decyzję ?&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;kim ja właściwie jestem i czego chcę od życia ?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;God put a smile upon you face&lt;/span&gt;, jak głosi utwór Coldplay'a. Nie wiem, czy to normalne, ale podniesienie kącików ust (uśmiech) mnie cieszy. Sama też często uśmiecham się (współczuję Wam) do osób (lub na ich myśl), na których mi zależy, których dażę sympatią, a czasem po prostu do nieznajomych, bo... tak.   &lt;br /&gt;Najpierw robię, potem myślę. Jestem uległa, ale też niezdecydowana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Czuję, jak mokną mi stopy  &lt;br /&gt;To przez kałużę, w której stoję&lt;br /&gt;Czuję, jak ogarnia mnie chłód&lt;br /&gt;To dreszcze przebiegające po plecach&lt;br /&gt;Czuję spływające strużki wody&lt;br /&gt;To łzy będące efektem cierpienia&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-6372741499901534068?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/6372741499901534068/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/02/to-ze-sie-gubie-nie-znaczy-ze-jestem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/6372741499901534068'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/6372741499901534068'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/02/to-ze-sie-gubie-nie-znaczy-ze-jestem.html' title='To, że się gubię, nie znaczy, że jestem zgubiona.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-5706749605974407391</id><published>2010-02-13T02:44:00.000-08:00</published><updated>2010-02-13T07:18:40.749-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aliszia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maćko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duśka'/><title type='text'>Who wants to sleep in a city that never wakes up ?</title><content type='html'>Koniec ferii o włos i przyznaję, że nie jestem w siódmym niebie. Dobrze się bawiłam, a teraz znowu powrót do szarej, naukowej rzeczywistości. Mnóstwo sprawdzianów i niezbyt dobre oceny, a mnie nie chce się już uczyć. Z drugiej strony, lubię być tą zabieganą osobą uczęszczającą na angielski (wielbię, wielbię go!) i kółko teatralne. Słyszeć od Ali, że życie jest piękne, a z Duśką stwierdzać, że ono to przecież... dupa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;przeze mnie&lt;/span&gt; płakał. Ktoś się &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;przeze mnie&lt;/span&gt; smuci. Komuś jest &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;przeze mnie&lt;/span&gt; przykro, bo nagle zmieniłam do tego Ktosia stosunek.&lt;br /&gt;Czyżbym była jedną z tych okrutnych, ludzkich bestii ? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak, mam zły dzień. Myślicie o przyszłości ? Ja nie widzę dla siebie żadnych perspektyw. Wydaje mi się, że nic w życiu nie osiągnę. Nawet testy IQ mnie drażnią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Wake me up inside&lt;br /&gt;Call my name and save me from the dark&lt;br /&gt;Bid my blood to run&lt;br /&gt;Before i come undone&lt;br /&gt;Save me from the nothing I've become &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS Maćku, czy to &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Rozbijmy ten lód&lt;/span&gt; ?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-5706749605974407391?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/5706749605974407391/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/02/who-wants-to-sleep-in-city-that-never.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/5706749605974407391'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/5706749605974407391'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/02/who-wants-to-sleep-in-city-that-never.html' title='Who wants to sleep in a city that never wakes up ?'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-3031983573965781506</id><published>2010-02-07T12:59:00.000-08:00</published><updated>2010-02-07T13:45:42.668-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotografia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maćko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>I'm going away for a while... (nie, teraz już wracam)</title><content type='html'>Przeglądam zdjęcia z wczorajszego wypadu do Warszawy, popijąc Kroplę Beskidu. W głośnikach Paramore. Wybrałam te najbardziej spokojne, nostalgiczne utwory. To chyba odskocznia od muzyki Killing Silence, bowiem słuchałam dziś audycji &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Przesłuchanie &lt;/span&gt; z udziałem owego zespołu w Roxy FM. Okazywałam niesamowity entuzjazm, słysząc nazwę miasta, które zamieszkuję. Pan Tomasz Kin  sprowadzał wszystko do mafii, oczywiście. Rozmawiali o EPce &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Wariatkowo&lt;/span&gt;, o nowych możliwościach i planach. Killing Silence zagrają w piątek w Wołominie. Chciałabym wybrać się do &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Takiej Ryby&lt;/span&gt; i posłuchać ich znowu na żywo. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Zawyżony sytuacją, naginam rzeczywistość. Zamykam oczy, by się nie stać realistą...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Rozrywką pierwszego tygodnia ferii było zdecydowanie kółko filmowe. Dzięki niemu (wizycie Maćka oraz wypadowi do kina) udało mi się obejrzeć: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Imperium Słońca&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pasażerkę&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dzieci Ireny Sendlerowej&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Kapitana Corelli&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Bękarty wojny&lt;/span&gt; (tak, tak, przezabawne!), &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Jagodową miłość&lt;/span&gt; oraz &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Wszystko, co kocham&lt;/span&gt;. Napisałabym więcej, ale czas goni.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;No when I caught myself, I had to stop myself... &lt;/span&gt; (nie, nie mam myśli samobójczych)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;You're pushing and pulling me down to you &lt;br /&gt;But I don't know what I want &lt;br /&gt;Now, I don't know what I want&lt;/span&gt; (miałam taki stan)&lt;br /&gt;Czemu na ekranie aparatu zdjęcia prezentują się okazale, a gdy zrzucam je na dysk zmieniają swoją... postać ? Piękna zima nadal króluje, za oknem jest cudnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-3031983573965781506?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/3031983573965781506/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/02/im-going-away-for-while-nie-teraz-juz.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/3031983573965781506'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/3031983573965781506'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/02/im-going-away-for-while-nie-teraz-juz.html' title='I&apos;m going away for a while... (nie, teraz już wracam)'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-6581219639906001931</id><published>2010-01-31T08:42:00.000-08:00</published><updated>2010-01-31T09:27:25.671-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Coldplay'/><title type='text'>You don't have to be alone.</title><content type='html'>Weekendowo, tzn. nieco smutno, trochę samotnie, po części z własnej woli.  &lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=YlV9smbo94Q"&gt;Cudowne &lt;span style="font-style:italic;"&gt;A message&lt;/span&gt;.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mam ochotę pisać, ale... coś mnie blokuje. Jak tu stworzyć jakiś tekst, wiersz, a co dopiero sztukę ? &lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Nobody said it was easy...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Myślę, żę Coldplay i mięta to wyborny zestaw na niedzielny wieczór. Gdyby jeszcze tylko stacja dysków nie odmawiała posłuszeństwa i &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Live 2003&lt;/span&gt; porządnie się odtworzył, byłoby dobrze.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;When the truth is... I miss you...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Być może dla Was (jakbym miała wielu czytelników, haha) właśnie powstaje wpis nic-nie-znaczący, ale po prostu muszę coś napisać. Mam taką nieodpartą, wewnętrzną potrzebę.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Where do we go, nobody knows...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Przede mną leży &lt;span style="font-style:italic;"&gt;The Chronicles Of Narnia: Prince Caspian&lt;/span&gt;, nie śmiać się! Po angielsku, right ? &lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.coldplay.com/newsdetail.php?id=581"&gt;Simpsonowo^&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Chłopcy z Killing Silence przybyli z nowym krążkiem. Mam nadzieję, że doczekam się wołomińskiego koncertu. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Zamykam oczy, by się nie stać realistą!&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-6581219639906001931?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/6581219639906001931/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/01/you-dont-have-to-be-alone.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/6581219639906001931'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/6581219639906001931'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/01/you-dont-have-to-be-alone.html' title='You don&apos;t have to be alone.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-2830788219315207004</id><published>2010-01-17T07:44:00.000-08:00</published><updated>2010-01-17T08:33:21.157-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Please Don't Stop The Rain</title><content type='html'>Przyznaję, dawno mnie tu nie było. Ostrzegałam, że nie jestem sumienną blogowiczką i podejrzewam, że nie ulegnie to zmianie.&lt;br /&gt;MUZYKA.&lt;br /&gt;W chwili obecnej mam fazę na &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Please Don't Stop The Rain&lt;/span&gt; Jamesa Morrisona. Natomiast od jakiegoś czasu w głośnikach rozbrzmiewa nowy album happysad &lt;span style="font-style:italic;"&gt;mów mi dobrze&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;W zasadzie, to nie mam czasu. Tak, cały weekend z własnej woli (?) spędzam w domu (poza wyjściem do kościoła), ale szkoła zobowiązuje. Oczywiście mogłabym zorganizować sobie czas i gdzieś wyjść, ale nie mam na to ochoty. W dodatku nie przygotowałam jeszcze tematów na egzamin ustny z angielskiego. O szkole można by pisać i pisać... Jednak mimo to, pozostawię ten wątek.&lt;br /&gt;Niecodzienny pomysł zrodził się w mojej głowie i w głowie pewnego pana. Napisanie sztuki?! Tak, proszę mnie wyśmiać. Obawiam się, że poważnie się &lt;span style="font-style:italic;"&gt;nakręciłam&lt;/span&gt;. Jednak zdaje sobie sprawę, że nawet jeśli bardzo bym chciała, nie wydobędę ze swojego umysłu na tyle dużo kreatywności, by coś stworzyć. Biorąc pod uwagę fakt, że sesji fotograficznej nie potrafię doprowadzić do skutku... są w ogóle jakieś szanse ? Ponoć nadzieja jest matką głupich, ale ona  umiera ostatnia. Zbieram pomysły, szukam natchnienia. Zima to piękna pora...&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;If it's gonna be a rainy day &lt;br /&gt;There's nothing we can do to make it change &lt;br /&gt;We can pray for sunny weather &lt;br /&gt;But that won't stop the rain &lt;br /&gt;Feeling like you got no place to run &lt;br /&gt;I can be your shelter 'til it's done &lt;br /&gt;We can make this last forever &lt;br /&gt;So please don't stop the rain &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-2830788219315207004?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/2830788219315207004/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/01/please-dont-stop-rain.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/2830788219315207004'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/2830788219315207004'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2010/01/please-dont-stop-rain.html' title='Please Don&apos;t Stop The Rain'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-4393530309612385663</id><published>2009-10-14T12:05:00.000-07:00</published><updated>2009-10-14T12:24:57.681-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maćko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Like Julie.</title><content type='html'>Sumienną blogerką nie jestem, ale od czasu do czasu coś skrobnę. W zasadzie teraz powinnam oglądać &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dr House'a&lt;/span&gt;, a potem spróbowć zagłębić się w lekturze &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Makbet&lt;/span&gt;, ew. pouczyć się historii, ale who cares? Jestem świeżo po &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Galeriankach&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Julie&amp;Julia&lt;/span&gt;. Mówię o filmach, rzecz jasna. Pragnę zająć się tym drugim, obejrzanym dziś w Atlantiku wspólnie z Maćkiem. Seans był spontaniczną decyzją. W rolach głównych wystąpiły Meryl Streep i Amy Adams (znana z &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Zaczarowanej&lt;/span&gt;, mmm). Film pozytywny, motywujący do życia. Trzeba poszukiwać siebie i odnajdywać przyjemność w tym, co robimy. Należy wyznaczać sobie cele i wytrwale dążyć do ich spełnienia. Myślę, że takie było przesłanie owego filmu. Julie sumiennie pisała bloga (na blogspocie, tak!) o gotowaniu. Jej codzienne notki zmotywowały mnie do napisania tej dzisiejszej. Cóż, jestem dziewczyną poddającą się wpływom. Pisanie ogólnie (raz bardziej, raz mniej) sprawia mi przyjemność. Cieszę się, choć dobrze wiemy, że jestem leniwą i niesumienną istotą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-4393530309612385663?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/4393530309612385663/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/10/sumienna-blogerka-nie-jestem-ale-od.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/4393530309612385663'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/4393530309612385663'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/10/sumienna-blogerka-nie-jestem-ale-od.html' title='Like Julie.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-8799363636226917543</id><published>2009-10-01T09:24:00.000-07:00</published><updated>2009-10-01T09:56:46.769-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od rzeczy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aliszia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jesień'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duśka'/><title type='text'>Knock, knock.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/SsTe7xefmDI/AAAAAAAAACE/VZTVQGDnmN8/s1600-h/321329.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 100px; height: 86px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/SsTe7xefmDI/AAAAAAAAACE/VZTVQGDnmN8/s320/321329.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5387676172716841010" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczęła się jesień. Długie, zimne, jesienne wieczory. Marznę, nawet w domu. Jeśli dorywam coś słodkiego (+owoce!), od razu zjadam. Muzyka niesie ukojenie... Świat nieziemskich i tych bardziej przyziemnych dźwięków. Tak, Lenka jest świetna na taką porę dnia, gdy za oknem się ściemnia. Siedzę na górze. Po obu stronach okna, zza których widać pasy błękitu i zarysy drzew. Wciąż spoglądam, piękny widok. Komputer uzależnia. W moim przypadku, to chęć korespondencji z ludźmi, posłuchania muzyki. Też bym chciała... pisać teksty, komponować. &lt;br /&gt;Eh, geografia może człowieka wykończyć. Zajęcia dwa razy w tygodniu, stres przed przepytaniem z lekcji i mapy. Dodatkowo zgłosiłam się na olimpiadę. To się nazywa spontaniczność. Motywem przewodnim są Bałkany. No to się urządziłam. Mogłabym się wycofać... Mój zapał jest raczej słomiany, ale trzeba będzie w końcu się za to wziąć. Mam nadzieję, że coś z Dusią zdziałamy i przebijemy punktacją brata Aliszi. Weekend poświęcamy historii. Coś mi się wydaje, że znowu czeka nas wieczór z miętą i muzyką. Cudownie. Ja sama zmobilizować się nie potrafię, a do nauki zabieram się właśnie późną porą, a i tak nic z tego nie wychodzi. &lt;br /&gt;Cholerna ja. ^^&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-8799363636226917543?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/8799363636226917543/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/10/knock-knock.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/8799363636226917543'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/8799363636226917543'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/10/knock-knock.html' title='Knock, knock.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/SsTe7xefmDI/AAAAAAAAACE/VZTVQGDnmN8/s72-c/321329.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-991266251431477593</id><published>2009-09-29T08:19:00.000-07:00</published><updated>2009-09-29T08:19:20.710-07:00</updated><title type='text'>Mhm.</title><content type='html'>&lt;a href='http://2.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/SsIld4d6zoI/AAAAAAAAAB0/gCYAdP_hw3U/s1600-h/P9140073.JPG'&gt;&lt;img src='http://2.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/SsIld4d6zoI/AAAAAAAAAB0/gCYAdP_hw3U/s320/P9140073.JPG' border='0' alt=''style='clear:both;float:left; margin:0px 10px 10px 0;' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uwielbiam ten park. Jedyne takie moje miejsce na ziemi.&lt;div style='clear:both; text-align:LEFT'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-991266251431477593?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/991266251431477593/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/09/mhm.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/991266251431477593'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/991266251431477593'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/09/mhm.html' title='Mhm.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/SsIld4d6zoI/AAAAAAAAAB0/gCYAdP_hw3U/s72-c/P9140073.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-1553796473502421717</id><published>2009-08-18T12:52:00.000-07:00</published><updated>2009-08-18T14:22:14.006-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maćko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='M.'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Taki przerywnik, o.</title><content type='html'>Znowu ten nostalgiczny nieco nastrój. Zwykle nachodzi mnie późnym wieczorem. W takich chwilach nie wiem, co ze sobą zrobić. Mam ochotę wyjść na spacer. Noc, niebo, gwiazdy, świerszcze i może jeszcze ktoś. Kiedyś tak zrobię. Może to głupie, ale kto powiedział, że nie mogę o tym marzyć? Mam ochotę coś zrobić, bo jakiś niedosyt czuję. To życie tak zwyczajnie się toczy. A jak inaczej, zapytacie? Nieważne, takie osobiste odczucie.&lt;br /&gt;Trzy partie Scrabbli rozegrane wspólnie z Maćkiem. W pierwszych dwóch to ja odniosłam sukces, bo mój szanowny kolega układał wyrazu typu: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;meh&lt;/span&gt; (tak, przez samo "h") i &lt;span style="font-style:italic;"&gt;żeto&lt;/span&gt;. O naszej grze Maciek również napisał na blogu.&lt;br /&gt;Killing Silence rozbrzmiewał od rana. Teraz, za względu na nastrój, Paramore. Zespół na takie wieczory, doskonały.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-1553796473502421717?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/1553796473502421717/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/08/taki-przerywnik-o.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/1553796473502421717'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/1553796473502421717'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/08/taki-przerywnik-o.html' title='Taki przerywnik, o.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-3520360696335264931</id><published>2009-08-17T12:38:00.000-07:00</published><updated>2009-08-17T14:06:43.199-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wołomin style'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wakacje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duśka'/><title type='text'>Fail.</title><content type='html'>Jakoś tak nastrojowo się zrobiło. &lt;br /&gt;Skończyłam &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Forresta&lt;/span&gt; oglądać, sama. Spodziewałam się innego zakończenia, ale to też mi się podobało. I sama nie wiem, co lepsze: książka czy film? Sporo różnic, ale nie będę ich tu teraz wymieniać.  &lt;br /&gt;To teraz czas na opisanie wczorajszego koncertu w naszej kochaniej wiosce, jaką jest Wołomin. Razem z Duśką i Klaudią wybrałyśmy się na 17. Kabaret Skeczów Męczących. O tej godzinie dzikich tłumów nie było, jedynie nieliczne grono. Można było się trochę pośmiać, ale nic genialnego nie było. Z resztą jakoś krótko panowie gościli na wołomińskiej scenie. Potem były występy taneczne, które nas zbytnio nie interesowały, więc razem z Duśką i Klaudią oddaliłyśmy się od skupiska ludzi. Przerwa. Nadszedł czas na zespoły, więc z powrotem udałyśmy się w kierunku sceny. Grał Nad Krakers (albo coś w ten deseń). Covery i wokalistka, która popijała wciąż wodę. W między czasie śpiewali laureaci PAWia, ale ich kompletnie olałyśmy. W którymś momencie przyszedł Norbert. A potem na scenę wkroczył... Killing Silence! Wspólnie z Duśką... oszalałyśmy. Podeszłyśmy nawet bliżej, by zobaczyć z bliska wokalistę (&lt;3) i pozostałych członków wołomińskiej kapeli. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Jestem cały obolały... &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Nawet jeden BIS był, bo takie owacje chłopcy zebrali. . Myślałyśmy, że po KS nic/nikt już nas nie zadowoli, tymczasem... Piasek (no!) dawał radę. Na początku trochę sztywno było, on widać, też zaskoczony niską frekwencją tłumu piszczącego i trzymającego ręce w górze. Po kiepskim przyjęciu mogło być już tylko lepiej (trzy bisy). Darłyśmy się z Duśką (my to nazywamy śpiewem, nie?), klaskałyśmy, no, nieważne. Wracaliśmy grupą po 23. Miło wspominam wspólne wyjście, choć po tych 6 godzinach nogi bolały, ała, ale warto było. Chaotycznie wszystko opowiedziane, ale inaczej się nie dało, wybaczcie.&lt;br /&gt;Dobra, jutro (jak dobrze pójdzie) reszta, czyli coś o Warszawie i epickich 'skrablach' z Maćkiem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-3520360696335264931?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/3520360696335264931/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/08/fail.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/3520360696335264931'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/3520360696335264931'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/08/fail.html' title='Fail.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-7769671324276291468</id><published>2009-08-11T12:19:00.000-07:00</published><updated>2009-08-13T13:22:10.647-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Coldplay'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maćko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wakacje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='M.'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duśka'/><title type='text'>Będzie edit. Był edit.</title><content type='html'>Przyszedł czas na kolejny wpis. Im więcej się dzieje, tym trudniej to opisać. Zacznę od Mazur. Były to tylko trzy dni w Tardzie, koło Ostródy. Znalazłam dość drogi ośrodek wczasowy. Razem z rodzicami oczekiwaliśmy luksusu. Na pierwszy rzut oka: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;uciekać!&lt;/span&gt;, odludzie, głusza. Z rówieśnikami byłoby lepiej, ale przeżyłam, całkiem dobrze się bawiłam. Pojeździłam trochę konno, tzn. uczyłam się. Świetna sprawa, ale tylko 'od święta'. Mam sentyment do Ostródy. Odbyło się tam pewne spotkanie. Spięcie, onieśmielenie, ale 'fajność'. Choć na celowniku mieli nas rodzice. Pozwolicie, że przebieg spotkania pozostawię dla siebie. Na tym miało się skończyć, ale... tak się nie stało, na szczęście. Po raz drugi spotkaliśmy się w Miłomłynie. Cudownie. &lt;br /&gt;(Edytowałam wcześniej, ale ze względu na odłączenie prądu kopia robocza przepadła.)&lt;br /&gt;Te (jedynie) trzy dni nad jeziorem Bartężek (nie śmiać się z nazwy) będę wspominać miło.&lt;br /&gt;Moim częstym kompanem jest obecnie Duśka (modelka, nieoficjalna jeszcze). Jutro zamierzamy obejrzeć &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Forresta Gumpa&lt;/span&gt;, zobaczymy, co z tych naszych planów wyniknie.&lt;br /&gt;Specjalnie dla Maćka, pragnę zaznaczyć, że dołączyłam na laście do grupy &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Belarus&lt;/span&gt;. Moja znajomość rosyjskiego nie jest zadowalająca. Powinnam mówić biegle w tymże języku, tymczasem mam sporo braków. Ale dość o tym. &lt;br /&gt;Dostałam płytę Coldplay i wróciła miłość do Chrisa. Sciągnęłam też parę piosenek z poprzedniej ich płyty.&lt;br /&gt;Tyle bym chciała napisać, ale nie mam siły. Czekam na zeszyt od Maćka, który stanie się zapewne moim pamiętnikiem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-7769671324276291468?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/7769671324276291468/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/08/bedzie-edit.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/7769671324276291468'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/7769671324276291468'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/08/bedzie-edit.html' title='Będzie edit. Był edit.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-1899455758628339504</id><published>2009-07-26T12:28:00.000-07:00</published><updated>2009-07-27T02:34:01.170-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aliszia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotografia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wakacje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='M.'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziewczyny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='paczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duśka'/><title type='text'>O AP.</title><content type='html'>Wchodzę sobie kulturalnie na bloga, a tu Aluś, Duś i Minius. W komentarzach, rzecz jasna. Dopsz, to ja nadrabiam zaległości.&lt;br /&gt;Aliszia. 'Sprawa z M. zamknięta' oznaczało, że koniec z pisaniem o tym na blogu. Przynajmniej tak wprost. Nie martw się, żaden &lt;span style="font-style:italic;"&gt;the end&lt;/span&gt; znajomości. Faktycznie, przez te Twoje wyjazdy zostajesz w tyle z &lt;span style="font-style:italic;"&gt;newsami&lt;/span&gt; , ale razem z Duśką Cię uprzedzałyśmy! Jednak czekam z utęsknieniem aż wrócisz i pokażesz mi Wrocław, choć na zdjęciach! &lt;br /&gt;Duś, moja jedyna modelko, nie marudź, bierz się w garść, załatwiaj czerwoną szminkę i plener wśród róż! A ja i mój gniot (o aparacie mówię, rzecz jasna) zajmiemy się resztą. Spodobała mi się opcja makro i teraz okupuję wszelkie zboża i kwiaty. Nie będę narzekać (głośno) na mój sprzęt. Fotografuję.&lt;br /&gt;No tak, znowu bym zapomniała. Aqua Park. Na samą myśl o naszej wyprawie do Warszawy dostaję ataku śmiechu. W skład tegoż wydarzenia wchodziły następujące istoty ludzkie: Duś, Klaudia, Norbert oraz moja skromna osoba. Jedyny rodzynek wśród dziewczyn dostał mapę od swojego kolegi, pana K. Podążliśmy wyznaczoną trasą. Kiedy doszliśmy na ulicę Wpsólną doznaliśmy szoku. W miejscu rzekomej Wesolandii (Aqua Park) stało Ministerstwo Infrastruktury. Norbert stwierdził, że zaje... (ukradli) nam Aqua Park. Słysząc to, jakiś Pan X (Klaudia mówi, że taksówkarz) zaofiarował nam, ale wyszły z tego nici. Norbert pytał więc o drogę przechodniów, ale nikt nie miał zielonego pojęcia o żadnym Aqua Parku. W końcu napisałam do M. (a zasadzie zumi, jednak musiałam wspomnieć), który podał nam drogę do najbliższego Aqua Parku od Marszałkowskiej. Rondo Dmowskiego, Plac Defilad. Duś nie była pewna, ale prowadziła nas w stronę Grobu Nieznanego Żołnierza. Przebyliśmy już sporą trasę, kiedy wyrosła przd nami duża mapa Warszawy. Patrzymy i doznajmey szoku. Nie ten plac, nie ta droga. W między czesia Klaudia zadzwoniła jeszcze do swego rodziciela. Najgorsze jest to (jakaś ironia, normalnie), że nawet policja pomyliła Plac Defilad z Placem Piłsudskiego. Stoimy pod tą reklamę, zrezygnowani, spoceni, podirytowani, ale zwaracamy. Zachodzimy do EMPiKu w poszukiwaniu jakiegoś pobliskiego (cholernego) Aqua Parku. Norbert załatwia to z sympatyczną pracowniczką informacji. Nic. W między czasie SMS do M., telefon do brata Duśki i do mojej mamy. Nowy Aqua Park namierzony. Autobus i do centrum. Wiedzieliśmy, jak mniej więcej mamy iść, ale o konkretach mieliśmy się dowiedzieć w kinie &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Praha&lt;/span&gt;. W owym centrum kultury padł tekst dnia: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;W Warszawie?! W Warszawie nie ma żadnych Aqua Parków! Są baseny, ale zamknięte na lato.&lt;/span&gt; My w śmiech. Ostatecznie sama doprowadziłam całą kompanię na basen, jak się okazało. Duś rzuca tekst: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Jesteś Wielka!&lt;/span&gt; Podchodzimy do wejścia niesamowicie szczęśliwi, a tu nagle: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Basen do końca lipca zakmnięty&lt;/span&gt;. Mieliśmy tego dosyć, zachaczyliśmy o sklep (pragnienie!) i z powrotem udaliśmy się na przystanek. Gniew, zmęczenie, irytacja, pojazd. Nie mam więcej siły, by o tym pisać. Aliszia, to tak w skrócie. Uh, o innych sprawach jutro. &lt;br /&gt;Muzyka.&lt;br /&gt;PS. Edit: lipiec z sierpnia poprawiony. ^ &lt;br /&gt;Właśnie! Tą tajemniczą postacią, która zrzuciła mi na nogę Colę, była Dusia. W tym miejscu serdecznie ją pozdrawiam ;D. Nie zdziwiłabym się, gdyby w najbliższym czasie jakaś butelka Nestea spadła pannie Edycie na nogę. Dopsz, już nic nie mówię!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-1899455758628339504?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/1899455758628339504/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/07/o-ap.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/1899455758628339504'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/1899455758628339504'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/07/o-ap.html' title='O AP.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-8946168975222240103</id><published>2009-07-23T04:22:00.000-07:00</published><updated>2009-07-23T05:12:20.546-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od rzeczy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aliszia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotografia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maćko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='M.'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='SW'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duśka'/><title type='text'>Hm, hm.</title><content type='html'>O, Aluś się odezwała! A skąd Ty się tu wzięłaś, moja droga?! &lt;br /&gt;Sporo się wydarzyło, a chęć do pisania mierna. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Nowa nadzieja&lt;/span&gt;. Jedyny film SW, który w całości oglądałam i mi się podobał. Na początku była jakaś inscenizacja. Szturmowce, Vader, Obi-wan(?), miecze świetlne i te sprawy. Usiedliśmy trochę z boku: Moof, ja i Maciej. Jeszcze przed seansem na korytarzu kina &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Iluzjon&lt;/span&gt; spacerowały postaci z &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Gwiezdnych Wojen&lt;/span&gt;. Usłyszałam jakiś huk i mówię: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Szturmowiec się wywalił&lt;/span&gt;, chłopcy w śmiech. Jeśli chodzi o bohaterów filmu, to mojej sympatii nie zyskała Księżniczka Lea. Zupełnie inne wrażenie wywarł na mnie Han Solo. Harrison Ford. &lt;br /&gt;Fotografowanie. Chyba znowu mnie wzięło. Taka chęć tworzenia, wena! Duś jako modelka. Zdjęcia robię moim starym gniotem. &lt;br /&gt;Sprawa z M. zamknięta. Cicho-sza.&lt;br /&gt;Chciałam po prostu się odezwać.&lt;br /&gt;PS. Czy ja już o &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Nowej Nadziei&lt;/span&gt; nie pisałam?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-8946168975222240103?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/8946168975222240103/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/07/hm-hm.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/8946168975222240103'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/8946168975222240103'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/07/hm-hm.html' title='Hm, hm.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-8972071472325330778</id><published>2009-07-17T10:16:00.000-07:00</published><updated>2009-07-17T10:53:34.167-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aliszia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maćko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='M.'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duśka'/><title type='text'>Brak pomysłu na tytuł.</title><content type='html'>Nie wiem, od czego zacząć. Sprawa z M. w toku. Nie, nie! Jest pustka, jest znikoma ilość złości, nie ma nic. To wszystko przyszło tak nagle, już nie ma głupiego &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Kocham Cię&lt;/span&gt;. Nie ma wspólych powitań kolejnych dni i nie ma ich żegnania. Pomyślicie: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;co ona plecie?&lt;/span&gt; Załóżmy, że to spam. Nieważne. Dziś z Maćkiem otworzyliśmy się na sztukę, mianowicie pisaliśmy opowiadanie. Jutro dam Aliszi i Duśce do wzglądu. Kreacja tej pierwszej jest dość zabawna. Pisaliśmy na zmianę, ale i tak Maciej stworzył więcej. Nad dwoma zdaniami 'siedziałam' z 10 minut. No tak, mój szanowny kolega ma rację (...) Aliszia już pewnie dojeżdża do domu. Wielki powrót! Jutro spotkanie, taki 'babski' wieczór. To co? 18.04 - Szykuje się dobry dzień [tfu,tfu]! Rano W-wa z Aliszą, później spotkanie z nią i Duśką, a potem powtórnie W-wa (tym razem z Maćkiem): &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Nowa nadzieja&lt;/span&gt;, powrót ok. 23. Muzyka oczywiście cały czas mi towarzyszy.&lt;br /&gt;*&lt;br /&gt;Lecę na spacer z Aliszią i Dusiem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-8972071472325330778?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/8972071472325330778/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/07/brak-pomysu-na-tytu.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/8972071472325330778'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/8972071472325330778'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/07/brak-pomysu-na-tytu.html' title='Brak pomysłu na tytuł.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-3769107097932857859</id><published>2009-07-15T02:12:00.000-07:00</published><updated>2009-07-15T02:31:59.415-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aliszia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyjaśnienia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maćko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Taylor Swift'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziewczyny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duśka'/><title type='text'>Przy Taylor cd. Poważnie.</title><content type='html'>Czuję, że muszę parę spraw wyjaśnić. I przykro mi, ale łatwiej jest mi to zrobić tutaj, choć potem mogą wyniknąć z tego jakieś nieporozumienia. Duś. Mówiłam Ci o 'milczeniu' pomiędzy mną, a M. Jednak tego samego dnia już z nim 'rozmawiałam' i to nie był przyjemny dialog. Jednocześnie chciałam Cię przeprosić. W jednym z ostatnich postów napisałam, że moim 'realnym' przyjacielem jest tylko i wyłącznie Maciek. Obie z Aliszią jesteście mi naprawdę bliskie, ale nie wiem, czy  można nazwać to taką prawdziwą przyjaźnią . Nie przeczę jednak, że bardzo bym tego chciała. Niedawno sama Ala nazwała mnie koleżanką, potem była ta sprawa z Panem Dupkiem, po której wszystkie się do siebie zbliżyłyśmy. Czy Ty traktujesz mnie jako przyjaciółkę? Nie wiem. Jeśli tego nie dostrzegłam, to wybacz, ale po ostatnich znajomościach (chyba wiemy o jakie dwie osoby chodzi) miałam wątpliwości, czy można mieć więcej przyjaciół. Ty masz Klaudię i Alę, czułam, że jestem trochę na doczepkę, ale lubiłam (nadal lubię) z Wami spędzać czas, choć faktycznie częściej się śmiejemy niż jesteśmy poważne. Nie potrafię chyba mówić o tych sprawach w realu. Chciałaym, byś zostawiłam pod tym wpisem komentarz. Tak będzie łatwiej, może nawet lepiej. A na &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Harry'ego&lt;/span&gt; i tak idziemy, Ginny. Czy ja piszę poważnie? Szkoda, że dopiero teraz, prawda? Na razie, to chyba tyle. &lt;br /&gt;Okazało się, że jednak nie zrozumiałyśmy się dobrze z Alą w sprawie M. Chwilowo od tego odpoczywam. &lt;br /&gt;Dziś w moje dłonie wpadnie płyta &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Evanescence&lt;/span&gt; i kilka filmów. Uczta Kinomana. O właśnie, a może w sobotę z dziewczynami urządzimy sobie jakiś seans? &lt;br /&gt;Myślałam, że płyta Taylor już mi się znudziła, ale - nie. Aha, IMO to country nie jest, tylko pop. Takie samo zdanie mają również moi znajomi, ale może my po prostu się nie znamy? Nasz Wołomiński (celowo z wielkiej litery) Świat.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-3769107097932857859?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/3769107097932857859/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/07/przy-taylor-cd-powaznie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/3769107097932857859'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/3769107097932857859'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/07/przy-taylor-cd-powaznie.html' title='Przy Taylor cd. Poważnie.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-8567854763233625528</id><published>2009-07-14T12:39:00.000-07:00</published><updated>2009-07-15T02:41:33.248-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aliszia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maćko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='M.'/><title type='text'>Przy Taylor Swift.</title><content type='html'>Jestem. Aliszia, dziękuję Ci. Nie wiem, co mam myśleć. Początkowo miałaś inne zdanie niż Maćko, ale po poznaniu istotnego (Waszym zdaniem) szczegółu, zgodziłaś się z nim. Zanim jednak to zrobiłaś, miałam poważne wątpliwości, czy dobrze postąpiłam względem M. Myślałam, że to może rzeczywiście moja wina. Egoizm jest przecież w każdym z nas. I już zaczęłam sobie 'wyrzucać' swoje zachowanie. Maćko jednak stwierdził, że warto Cię o czymś poinformować. Zrobiłam to i zmieniłaś zdanie. I teraz już kompletnie nie wiem, co myśleć. Odpocznę od tego. Czasem tak trzeba. Aha, Onoma, dziękuję Ci za komentarz. Mimo swojego nicku, pokazałeś, że potrafisz być poważny i napisałeś, co myślisz.&lt;br /&gt;A w sobotę i tak jedziemy z Maciejem na &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Nową nadzieję&lt;/span&gt;! Moof będzie. &lt;br /&gt;Jutro idę do rodziców do pracy, tam przychodzi po mnie Aga i udajemy się do jej domu. Chcę jakiś film na DVD pożyczyć. &lt;br /&gt;Woda jest niezastąpiona! Ave, water!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-8567854763233625528?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/8567854763233625528/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/07/przy-taylor-swift.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/8567854763233625528'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/8567854763233625528'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/07/przy-taylor-swift.html' title='Przy Taylor Swift.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-1316184758522244820</id><published>2009-07-14T07:58:00.000-07:00</published><updated>2009-07-14T09:01:52.541-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maćko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='M.'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przyjaźń'/><title type='text'>W nicości trwam.</title><content type='html'>Piszę notkę sama z siebie. Po prostu mam potrzebę, jak za dawnych czasów. Tematem będzie przyjaźń. Obecnie [w realu] mam jednego przyjaciela: Maćka. Cieszę się z tej naszej znajomości, która trwa już przecież od tylu lat. To mój najwierniejszy przyjaciel. Mam nadzieję, że jeszcze długo będziemy przykładem na to, iż przyjaźń &lt;span style="font-style:italic;"&gt;chłopak-dziewczyna&lt;/span&gt; istnieje. Wczoraj wspominaliśmy. Maćko chciał odnowić z Kimś stosunki, a ja pragnęłam 'zgody' po pewnym niemiłym zajściu. Mieliśmy dobre chęci i byliśmy raczej pozytywnie nastawieni. Jednak - oboje - po rozmowie z M. zrozumieliśmy, że nasz optymizm był 'z dupy wzięty'. Ja miałam do dziś jeszcze jakąś nadzieję, ale zawiodłam się. I teraz zadaję sobie pytanie: czy przyjaźń przez internet istnieje? Nie chcę przekreślać M. tylko ze względy na ostatnie wydarzenie i nie nazywać go już przyjecielem, ale dał mi do tego powód. Nie jestem osobą, która tak łatwo się poddaję i zrywa stosunki. Maciek już odpuścił, a ja? Spróbuję żyć bez M. I chociaż na razie sobie  tego nie wyobrażam, to nie może być przecież tak źle. [A niedawno jeszcze mówiłam, że oboje jesteśmy trochę takimi zagubionymi duszami, które szukają przystani w sobie nawzajem.] (Stwierdzicie 'żałosne'? On mówił, że 'antyżałosne'.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stało się? &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Gdy Ciebie zabraknie i Ziemia rozstąpi się. W nicości trwam. Gdy kiedyś odejdziesz... Nas już nie będzie i siebie nie znajdziesz też.    &lt;/span&gt; Muszę ochłonąć. Przecież potrafię żyć samym Wołominem. &lt;br /&gt;Było trochę ofiaro-losowo? Już mi nieco lżej. Napiszę jeszcze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. M = Mini. Jeśli wejdą tu niepożądane osoby, proszę o nieprzekazywanie zamieszczonych informacji . [Ta, bo na pewno ktoś się posłucha. xp]&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-1316184758522244820?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/1316184758522244820/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/07/w-nicosci-trwam.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/1316184758522244820'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/1316184758522244820'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/07/w-nicosci-trwam.html' title='W nicości trwam.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-3546743588305571801</id><published>2009-07-13T03:10:00.000-07:00</published><updated>2009-07-13T03:45:13.944-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jogging'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spacery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aliszia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maćko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duśka'/><title type='text'>Dzień dobry, kocham Cię!</title><content type='html'>Na początku chciałam podkreślić złość na samą siebie oraz własną głupotę (apel, apel!). Miałam dość długi (i nawet interesujący) wpis w Wordzie, ale jako mądra istota NIEchcący go nie zapisałam i … ‘kiszka’. Moja irytacja i bezsilność sięgały granic. Witaj, moje cholerne szczęście! Dobrze, ale to było wczoraj, już zdążyłam ochłonąć. Aby jakoś to wszystko ‘ogarnąć’ i nie zapomnieć o czymś ważnym/bądź mniej ważnym, punkty:&lt;br /&gt;1) Jogging z Maćkiem, który wygląda następująco: 20 minut biegania, godzina spaceru, rozmów, śmiechu. Świetnym na to miejscem jest pobliski, wołomiński las. Mam nadzieję, że do wyjazdu Maćka (bleh) nadal tak będą wyglądały nasze poranki. Oprócz tego praktycznie codziennie się spotykamy. A dlaczego tak często (oczywiście pomijając naszą dozgonną przyjaźń xp)? Nie ma Aliszi (parz: punkt 2) ani Alexis (nie, nie tej z polskiego fandomu SW). Obie wyjechały na Mazury, ale niebawem wracają. Chwała im za to?&lt;br /&gt;2) Jeśli mowa o Ali, to muszę napisać, że ubolewam nad jej wyjazdem, jednocześnie ciesząc się, gdyż bawi się (wiem, wiem!)  świetnie. Odbyłyśmy wczoraj 12-minutową rozmowę (komórka-dobra rzecz). Gadałam, trajkotałam, nadawałam. Zdążyłam jej opowiedzieć o najistotniejszych sprawach. Ze względu na koszt naszej ‘gadki’ poniesiony przez Alę, następnym razem dzwonię ja. Przy okazji dowiedziałam się, że moja szanowna koleżanka zawita w Wołominie 17 lipca! ‘Zaciesz’. Oczywiście jestem na tyle bystra, że nie spytałam, NA ILE przyjeżdża. Stuk-puk! Nieoficjalnie wiem, że na parę dni, co jest z kolei smutną wiadomością. &lt;br /&gt;3) Duś. Spotkałyśmy się w sobotę. Freszcie! (fresh) Trudno było nam zorganizować to spotkanie, ale w końcu doszło do skutku. Nie ma to jak 50 gier i nim-dwa-żujki! Dziś ‘urodziny’ w pizzerii. Zapowiedziałam, że Dytuś  ‘umrze’ po ujrzeniu prezentu. Mam nadzieję, że sprostam tym wymaganiom. Widzisz, Dytuś, nareszcie jest coś o Tobie! Problemem okazało się opakowanie owego prezentu. Następnym razem kupię coś bardziej ‘wymiarowego’. Tymczasem muszę męczyć się z ozdobnym papierem.&lt;br /&gt;4) Tym punktem miała być muzyka, która stała się dla mnie nieodłączną częścią życia, ale o niej w następnym wpisie (tak myślę).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;The end punktów. Teraz bonus: nabyłam dziś pewien magazyn. Mianowicie: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Wróżka&lt;/span&gt;. Wiem, jestem dziwna. Poczytam sobie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do widzenia, kocham Cię! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Tytuł wpisu jest jednoczeście tytułem piosenki Strachów, więc proszę nie doszukiwać się podtekstu, choć pamiętajcie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Jestem w podtekście mieszkam gdzieś w przenośni chowam się&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-3546743588305571801?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/3546743588305571801/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/07/dzien-dobry-kocham-cie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/3546743588305571801'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/3546743588305571801'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/07/dzien-dobry-kocham-cie.html' title='Dzień dobry, kocham Cię!'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-8365728147139184782</id><published>2009-07-09T07:30:00.000-07:00</published><updated>2009-07-09T08:02:26.991-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='od rzeczy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aliszia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maćko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ZT'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duśka'/><title type='text'>Rotflmao.</title><content type='html'>Tytuł z dedykacją dla Maćka.&lt;br /&gt;Parę tygodni się nie pisało, więc trzeba teraz to nadrobić. Tylko jak? Początek wakacji świetny. Ostatnie dni czerwca, pierwsze lipca - spacery z Alą, Edą, Maciejem. Warszawa, sztandar, ZT. Za dużo, by to wszystko opisać. Wyjazd do babci, tam nudy, ale skromne rodzinne grono. Aliszia wyjechała, szkoda, ale jakoś sobie poradzę z Maciejem (of course! do czasu, bo Niechorze na niego czeka) i Duśką (solidarność! scrabble, szachy + mrugnięcie). I niby chce się pisać, a leń okropny. Nie potrafiłabym pisać (sumiennie) pamiętnika, ale podziwiam osoby, które to robią. Cholera, tyle się działo, ale nie, po co tu pisać, po co upamiętniać dobre chwile?! Z pamięcią u mnie krucho, wiecie. No, nieważne, nie będę się tu teraz żaliła. I będzie krótko, i będzie bez sensu, ale będzie. Pasuje? Dziś rano sobie trochę pobiegałam z Maćkiem. No dobra, w gruncie rzeczy było więcej spaceru niż joggingu, ale i tak jakaś maluśka satysfakcja jest. Chyba pożyczę jakoś płytę od Maćka. Byłam dziś z Duśką na mieście, w bibliotece. Cztery książki wypożyczyłam, a tyle samo mam do przeczytania w domu. Weny tyle, co nic. Czytać, czytać, czytać trza. Koniec pisania od rzeczy. Żegnam się uroczyście.&lt;br /&gt;Stanowczo nie umiałabym pisać pamiętnika.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-8365728147139184782?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/8365728147139184782/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/07/rotflmao.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/8365728147139184782'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/8365728147139184782'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/07/rotflmao.html' title='Rotflmao.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-4265993285189772465</id><published>2009-06-22T02:58:00.000-07:00</published><updated>2009-06-22T03:20:20.689-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe szczęście'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aliszia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rock'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maćko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wakacje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Nikt tak pięknie nie mówił...</title><content type='html'>Ponad tydzień nie pisałam i mam to teraz nadrobić? Aj, świetnie było, naprawdę. Lubię być zajęta, lubię chodzić na próby i lubię mieć poczucie obowiązku. Tak właśnie było z chórem i zakończeniem 3. klas. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gdzie ta keja?&lt;/span&gt; Od przyszłego roku chodzę na chór, koniecznie! Angielski + myślę nad niemieckim. Dobra, teraz mamy wakacje, czas spędzany kreatywnie! Ostatni tydzień to próby, grzanki, wspólnie spędzany czas z Aliszią. Wczoraj odbyło się przyjęcie imieninowe. Fajnie było, seriously. Norbert wywarł na mnie w miarę pozytywne wrażenie. Ten nasz klasowy rozbawia do łez. To właśnie dzięki męskiej części gości było tak zabawnie. Grzesiu opowiadał kawały. Zaraz zdjęcia zrzucę, żałuję, że tak mało ich zrobiłam, ale w miarę mi się podobają. I nie uwieczniłam zbitej szyby. Piłka, N., wiecie. Maciej nagrał mi kilkanaście utworów. Ach, słucham sobie. Tylko szkoda, że płyta nie odtwarza w CD play'erze. Na mojego lasta zapraszam, trochę się tam zmieniło. I niby dobrze, bo sporo jest utworów (które naprawdę lubię), ale przecież nie jestem jakąś wierną słuchaczką Pidżamy Porno, a dzięki &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości&lt;/span&gt;, ten zespół wskoczył na wysokie miejsce w rankingu. Jakie długie zdanie stworzyłam, nie wiem, czy poprawnie. Za dużo, by pisać. Do babci jadę pod koniec tego tygodnia. A wcześniej na pewno spotkanie z Alą i Maciejem. Posłuchałabym chętnie Evanescence, bo O. przypomniał mi o jednej piosence tego zespołu (rock/metal?): &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bring me to life&lt;/span&gt;, którą ściągnęłam. Ciekawe, co tam jeszcze mają, bo ten utwór jest podobno najmniej mroczny itd. Nie czytam całego posta w celu sprawdzeniu błędów, bo mi się nie chce. Posłucham sobie muzyki, poczytam, ma być dopsz. I to słynne: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;dziękuję + &lt;/span&gt;dygnięcie&lt;span style="font-style: italic;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-4265993285189772465?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/4265993285189772465/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/06/nikt-tak-pieknie-nie-mowi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/4265993285189772465'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/4265993285189772465'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/06/nikt-tak-pieknie-nie-mowi.html' title='Nikt tak pięknie nie mówił...'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-4767310267402922041</id><published>2009-06-13T12:12:00.000-07:00</published><updated>2009-06-13T13:19:06.369-07:00</updated><title type='text'>Rozbijmy ten lód!</title><content type='html'>Długo nie pisałam. Sobota, jak sobota - beznadziejna. Totalny leń, nie cierpię tego dnia w tygodniu! Objadam się i czuję gruba, ha.  Taka moja tradycja. Mogę się jej jakoś wyzbyć? Błagam. Gdyby nie padało, to byśmy się na spacer z Alą wybrały.  Muzyka, słucham. Coś sobie bazgrzę w nowym, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;twórczym&lt;/span&gt; zeszycie. Skrobię. Taki wpis nie powinien się raczej pojawiać, ale niech będzie. Bo żyję.&lt;br /&gt;A własnie. Ostatnio słucham: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Cicho&lt;/span&gt; (Farny), &lt;span style="font-style: italic;"&gt;A mogło być tak pięknie&lt;/span&gt; (Reni).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-4767310267402922041?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/4767310267402922041/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/06/rozbijmy-ten-lod.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/4767310267402922041'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/4767310267402922041'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/06/rozbijmy-ten-lod.html' title='Rozbijmy ten lód!'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-1332408700381599693</id><published>2009-06-06T11:31:00.000-07:00</published><updated>2009-06-06T12:04:44.164-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Coldplay'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teatr'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aliszia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maćko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>To duch tej Opery!</title><content type='html'>Uf, ale zmęczona jestem! Ostatnio wciąż tak się czuję. Nie jestem przyzwyczajona do tylu atrakcji. Dziś znowu spódnicę założyłam i nawet nie wyglądałam jak nierządnica. Przed teatrem byłyśmy jeszcze z Aliszią w EMPiKu. Płyty oglądałyśmy, zakupiłam &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Prospekts March&lt;/span&gt; Coldplaya z 8 utworami (wiem, żel troszkę). Piersze wrażenie - średnie/kiepskie. No, ale dopsz, muszę się wsłuchać, teksty przejrzeć. Potem &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Upiór w Operze&lt;/span&gt;. Ogólnie wrażenia z teatru pozytywne. Nie powaliło mnie na kolana, ale owacje na stojąco były. Później znowu wędrówka po Warszawie. Pogoń za chłopcami z dłuższymi włosamo była. Takie żarty są fajne. W autobusie przez większą część drogi puszczałyśmy piosenki z mojej komórki. Jakiś młody ksiądz sobie siedział, komentarze o nim pisałyśmy w wersjach roboczych SMSów. Głowy nas bolały, byłyśmy zmęczone 'bieganiną', ale było OK. Czy ja kogoś zawodzę? Wybaczcie, ale ostatnimi czasy jestem cholernie zmęczona. Mam &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Barcelonę&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;A Ty? &lt;/span&gt;na dysku. Dziękować Maćkowi. Jutro niedziela? O... mam w poniedziałek pisemny test z angielskiego! Tematy na ustny też muszę skończyć. Nie znoszę tej cechy, ale zawsze zostawiam wszystko na ostatnią chwilę. Dziękować też Aliszi, za całokształ, ha. Kończę. A zapomniałabym o tych dziewczynkach w teatrze... nie ma to jak klasa takich nastolatek.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-1332408700381599693?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/1332408700381599693/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/06/to-duch-tej-opery.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/1332408700381599693'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/1332408700381599693'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/06/to-duch-tej-opery.html' title='To duch tej Opery!'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-712589521731742882</id><published>2009-06-05T11:45:00.000-07:00</published><updated>2009-06-05T12:19:21.824-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe szczęście'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziewczyny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Angels and Demons.</title><content type='html'>Uh, ale zmęczona jestem. Jednak muszę opisać dzisiejszy dzień! Wycieczka, z Alą w autokarze. Rozmowa się kleiła. Aliszia trochę fruwa i chodzi po niebie. Maciek przyniósł wczoraj starą płytę ZETki, ale jest kilka fajnych piosenek: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Fix You&lt;/span&gt; (Coldplay!), &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Skłamałam&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Mój&lt;/span&gt; itd. Umuzyczniam się. Ale nie o tym miało być. W Muzeum Wojska Polskiego (tak niedaleko była &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bitwa pod Grunwaldem&lt;/span&gt;!) trochę nudnawo, ale krótko i w miarę sprawnie, więc dopsz. Staliśmy kilkanaście minut na dworzu, a zimno było! Potem do Złotych Tarasów jechaliśmy.  Ala otwierała moje żelki i ... dwie udało mi się zjeść, bo reszta... się rozsypała! Przed seansem mieliśmy 40 minut czasu wolnego, więc rzuciliśmy się na KFC. Wzięłam Jogo-fruta, dziewczyny też (plus frytki). Jak można tam było wsadzić zamrożone truskawki? Błagam! Potem na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Anioły i Demony&lt;/span&gt;. Jak dla mnie - świetny film. Hanks, McGregor (dopiero Maciek mnie uświadomił). Trzymał w napięciu. Pozory myliły w tym filmie. Nie napiszę, co jeden pan robił w samochodzie (sama tego nie widziałam, ale inni-owszem), niepoważny był, ale takie mieli z tego brechty na tylnych siedzieniach, że RZE.&lt;br /&gt;Aliszia wraz z Duśką odprowadziły mnie na angielski, byłam ok. 16.40, więc szybko zleciało. Potem szybko samochodem do domu i na wernisaż do Muzeum Nałkowskiej. Nie trwał on tak długo, jak się spodziewałam. Dziewczyny czekały na mnie przed wejściem: Aliszia i Duśka (której miało tam nie być, ale dopsz, że przyszła). Program trwał ok. godziny, szybko zleciało. Było jedno. ekhem. bezczelne zajście. Mianowicie, nasz były pan dyrektor przyszedł po koniec wernisażu i zaczął rozdawać swoje wizytkówki, jako kandydat do europarlamentu. Dobra. Origami, obrazy - cudne, naprawdę. Zresztą, kolczyki naszej pani od matematyki też, a tego bym się akurat nie spodziewała. Powiedziałyśmy z dziewczętami kulturalnie Dzień dobry mojej ulucionej pani od polskiego, miło. Kurcze, fajnie było. Jutro &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Upiór&lt;/span&gt;, razem z Alą jedziemy wcześniej (i dobrze Wam tak!), ale na miejscu, w teatrze kiepska ekipa będzie. Pominęłam pewnie coś, o czym chciałam napisać, ale dobra (dobra, nic, cześć, pś). Nic nie wyjaśniam, możecie nie zrozumieć. Powinniście jedynie wiedzieć, że fajnie było. Pogadałyśmy sobie w drodze (na około!) powrotnej z Duśką, która poszła na house'a na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;House'a&lt;/span&gt;. Chaotyczny ten wpis, bardzo, wybaczcie, to z emocji i zmęczenia. Może za bardzo się cieszę? Ale chyba warto dla takich chwil. A teraz zmęcznie bierze górę. Jeśli mnie zrozumieliście, to serdecznie Wam gratuluję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jestem w podtekście, mieszkam gdzieś. W przenośni chowam się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;PS. Próba csp (stała nazwa!) przełożona. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-712589521731742882?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/712589521731742882/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/06/angels-and-demons.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/712589521731742882'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/712589521731742882'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/06/angels-and-demons.html' title='Angels and Demons.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-7327021838543941563</id><published>2009-06-03T11:13:00.000-07:00</published><updated>2009-06-03T11:37:13.598-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Taylor Swift'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziewczyny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Anioły'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='csp'/><title type='text'>Bo nawet Anioły się zakochują.</title><content type='html'>Mam pozostawić bez komentarza? Ale ja tak bardzo się cieszę! Fruną, fruną do góry.&lt;br /&gt;Trochę za późno się zebrałam na ten wpis, ale ja to ja. Zakochani. Tak, chyba fajnie jest być zakochanym. I chyba ja coś o tym wiedziałam.&lt;br /&gt;W szkole luz. Wolne lekcje. Moje codzienne zajęcie z Alą: piszemy tekst jakiejś piosenki, rysujemy kwiatki, dajemy drzeć kartkę Duśce, a potem sklejamy ją taśmą. Świetne, polecam! Chyba znalazłam wspólny język z Aliszią.&lt;br /&gt;Jutro 5 lekcji, szybko zleci. W piątek wycieczka, w sobotę niby odrabiamy coś tam (zamiast festynu, bo w końcu go nie ma!), ale jedziemy na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Upiora&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;W sumie dopsz jest, aż pisać nie mogę, z emocji?&lt;br /&gt;Kryzys czytelniczy trwa. Chociaż &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tam, gdzie spadają anioły&lt;/span&gt; coś w sobie ma. Taylor Swift ciąg dalszy. Śpiewam sobie, ostatnio częściej niż zwykle. Czyżby zasługą tego było CSP lub Bass vs bass? Duśka się orientuję. Chcę soboty!&lt;br /&gt;O matko, miałam pisać tematy na ustny, a ja siedzę i palcem nawet nie kiwnę! Bo jestem sobie anonimem, takim maluśkim. Ale skrobnę dziś jeszcze coś po angielsku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-7327021838543941563?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/7327021838543941563/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/06/bo-nawet-anioy-sie-zakochuja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/7327021838543941563'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/7327021838543941563'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/06/bo-nawet-anioy-sie-zakochuja.html' title='Bo nawet Anioły się zakochują.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-5169289342932351954</id><published>2009-05-30T01:06:00.000-07:00</published><updated>2009-05-30T02:04:06.937-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wakacje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='piękno'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Taylor Swift'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Po prostu 30 maja.</title><content type='html'>Nie pisałam od wtorku? O, jakie luki mam! Chwila wolnego, tj. lepiej by było poczytać, ale wieczorem nie będzie mi się chciało.&lt;br /&gt;Kurcze, dużo czasu trace na kalamburach. No, bo sobie wirtualnie gram. Nie śmiać się, ciekawie jest.&lt;br /&gt;Ale dopsz, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;W sidłach anoreksji&lt;/span&gt; skończyłam. Nie aż tak bardzo poruszające (jak się spodziewałam), ale dużo takich przesłań, 'mądrości'. Zaczęłam parę (dosłownie) stron &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tam gdzie spadają anioły&lt;/span&gt; Terakowskiej. Polecali ją na Forum Książki. Niezbyt podoba mi się wątek fantastyczny, tzn. pojawianie się aniołów. Praktycznie, na razie, to nic nie mogę powiedzieć. Oczekuję dobrej lektury. Dobrze by było, gdybym w ten weekend przeczytała. Kurcze, rada we wtorek/środę, oceny będą ostatecznie wystawione. Za dwa, czy trzy tygodnie wakacje! &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dacie wiarę?&lt;/span&gt; (by Viola) Ja jeszcze nie wierzę. Maćko nie jedzie za granicę? Niemożliwe. Już ja mu urządzę wakacje! Ha.&lt;br /&gt;Słucham sobie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;The Climb&lt;/span&gt;. Tak, wiem, że to Miley C. Poprosiłam Żanetę, by mi to przesłała. Gdyby nie to, wcale bym tego nie słuchała. Podoba mi się niski głos Cyrus. Sama chciałabym taki mieć. Rzeźbię.&lt;br /&gt;Wczoraj na ang. siedziałam koło R. Żadnego słowa nie zamieniliśmy, a jesteśmy w parze na ustny z tegoż języka. A właśnie, to teraz mój obowiązek: napisać tematy na ustny. Bo kurczę, na razie nie mamy sprawdzianów/kartkówek zapowiedzianych. Może coś tam będzie, ale nie na ocenę, luz.&lt;br /&gt;Świadectwo z czerwonym paskiem powinno będzie. Cieszę się, myślałam, że będzie masakra, a tu takiej porażki nie ma. Choć trochę olewałam. Nie jestem jeszcze pewna kilku ocen, więc wstrzymuje się z podaniem ostatecznej średniej.&lt;br /&gt;We (we, prawda?) czwartek byłam z Edytą w bibliotece. Wspaniałe zdobycze, ale zebrać się nie mogę, by czytać jednym tchem.&lt;br /&gt;Posłużę się postem na FK:&lt;br /&gt;&lt;span class="postbody"&gt;"Ach, znowu udane łowy.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Atramentowa śmierć&lt;/span&gt; - Cornelia Funke. Była cała trylogia, pierwszy raz!&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tam gdzie spadają anioły&lt;/span&gt; - Dorota Terakowska. Polecane przez forumowiczów + tytuł &lt;img src="http://www.forumksiazki.pl/images/smiles/icon_smile2.gif" alt="^^" title="^^" align="top" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przemiana&lt;/span&gt; - Margaret Mahy. Tak jakoś.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Piąta Góra&lt;/span&gt; - Paulo Coelho. Bo trzeba wreszcie 'spróbować' twórczości tego pana."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę zachmurzone niebo. A w poniedziałek Dzień Dziecka! Bym zapomniała, świetnie! Na Huragan idziemy, może Żanę spotkam. W piątek wycieczka do Muzeum Narodowego i kina na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Anioły i demony&lt;/span&gt;. Czyli luźny tydzień. O czymś jeszcze miałam napisać, ale wiecie, jak to jest z moją pamięcią i skupieniem. A! Przypomniałam sobie. Dziś party urodzinowe u Sochy. Całej paczce życzę udanej zabawy (without me, of course). Ali pożyczyłam płytę Taylor Swift na weekend. Stwierdzila, że fajna. Muszę jej wydrukować tekst &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Fifteen&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Teraz już naprawdę idę. Aha, żądam od tego weekendu, by był udany! Może być deszcz albo nawet burza (tak, tak!, choć nie wiem, co na to imprezowicze), herbata, książka. Pięknie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-5169289342932351954?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/5169289342932351954/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/05/po-prostu-30-maja.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/5169289342932351954'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/5169289342932351954'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/05/po-prostu-30-maja.html' title='Po prostu 30 maja.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-5145456196282354944</id><published>2009-05-26T11:01:00.000-07:00</published><updated>2009-05-26T11:12:57.551-07:00</updated><title type='text'>Kh.</title><content type='html'>Krótko, bo czasu nie mam, tzn. źle rozplanowany. Nieważne. Ważne, że czytam! &lt;span style="font-style: italic;"&gt;W sidłach anoreksji&lt;/span&gt;. Dziś jeszcze muszę lekcję odrobić (no!), więc jutro skończę, a pojutrze udam się do biblioteki. Pewnie z Duśką (jestem Ci winna rurkę z kremem!), jak Ala załatwi sobie lekcję francuskiego na WOSie, to może i ona się z nami wybierze. Już to widzę: my trzy w bibliotece. Doprawdy, komiczne. Ale pewnie się nie uda. Jutro wf, ale już bez luzu, bo pani podobno jest, a szkoda. Równoważnia (najgorsza!), świeca (luz), biegi: 100 m (obleci) i 400m (nie pobiegnę!).&lt;br /&gt;Biologia. Kartkówka napisana na taką mocną 4. Zapomniałam, jakie są objawy przy niedoborach fosforu. Ze sprawdzianiu z fizyki: 5, cieszę się. Na polskim leń, mam robić te 2 zadania? Nie!&lt;br /&gt;Napisałabym więcej, ale forum książki trza przejrzeć. Bu, jutro napiszę!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-5145456196282354944?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/5145456196282354944/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/05/kh.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/5145456196282354944'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/5145456196282354944'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/05/kh.html' title='Kh.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-7917160046908950906</id><published>2009-05-24T11:59:00.000-07:00</published><updated>2009-05-24T12:26:50.912-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samotność'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='między'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wakacje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Taylor Swift'/><title type='text'>Zbyt późno.</title><content type='html'>Jestem, za późno, jak zwykle. Dopiero wieczorem czuć nastrój, jakiś klimat. U mnie tak zawsze. Weekend jak zwykle zabójczo nudny. Nie lubię siebie za to, po prostu nic mi się w niedziele nie chce. Miałam iść na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Między&lt;/span&gt;, ale nic z tego. Czyli tyłka z domu nie ruszyłam, no, na dwór jedynie na kilkanaście minut wyszłam. Przeszłam się kawałek, poczytałam chwilę. Zaczęłam tą książkę o anoreksji. Śmierć była i łzy. Nie tylko przez tą śmierć ojca bohaterki, nie tylko. Ciężko mi. Nie ma nikogo. Szkoda gadać. Chciałam ponawijać o tym, że głupie jest to, iż w piosenkach Taylor S. mowa tylko i wyłącznie o miłości. Jedna piosenka jest 15 roku życia. Pierwsza randka, ślepa miłość. Mam prawie 15 (rocznikowo, ale mówię, że 14!) lat i nie mam TAKICH problemów. Wybaczcie, o doświadczeniach z chłopami raczej u mnie mowy nie ma. A łzy są raczej z powodu doskwierającej samotności. Koniec na ten temat!&lt;br /&gt;No właśnie, na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Między&lt;/span&gt; nie poszłam, a to już był (o ile nic się nie zmieniło) ostatni umówiony spektakl. Może to i dobrze (wybaczcie, egoizm), szumu takiego nie będzie. Próbom stop? W sumie tylko miesiąc do końca roku szkolnego został. Tylko miesiąc! Dociera?&lt;br /&gt;Hm. Oglądam sobie codziennie zdjęcia by Sucha. Madź, modelką godną Vouge'a jest. Jak mi proponuje pani fotograf sesję, to twierdzę, że ją gnie. Ale chyba w głębi duszy to chcę, tylko boję się, że nie będę mogła się rozluźnić, nie spełnię oczekiwań. O boż, lęk przed obiektywem. Nie śmiać się! Aa! Biologia we wtorek, ra(ta)tujcie. Muszę Alisi (ja to czytam jako: Aliszi; powiedzcie, że wiecie o co chodzi) i Dżaście napisać notatkę z lekcji, bo mnie by nie rozczytały. To idem sę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-7917160046908950906?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/7917160046908950906/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/05/zbyt-pozno.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/7917160046908950906'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/7917160046908950906'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/05/zbyt-pozno.html' title='Zbyt późno.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-6105356564099822489</id><published>2009-05-20T11:53:00.000-07:00</published><updated>2009-05-20T12:10:28.589-07:00</updated><title type='text'>Na serio, czy naprawdę?</title><content type='html'>To ten. Niby prawie w ogóle lekcji na jutro nie ma i ogólnie luz, ale mało czasu na pisanie, bo późno się za nie zabrałam. Do książek mnie nia ciągnie, no żesz. Taylor Swift ciągle u mnie w głośnikach rozbrzmiewa. Sprawdzian z fizyki - 4 powinnna być, jakby coś więcej postawił, to bym się cieszyła. Fajnie dziś było na wf. Pani nie było, a miałyśmy zaliczać, ale dobra, w sumie to nawet lepiej, bo nie przepadam za tymi szkolnymi ćwiczeniami. Poszliśmy 'na Szklarwę'. Śmiechy, obrażanie się, sprawa z roladkami. Rzuciłam propozycję pół żartem, pół serio, czy Alisia i Carmen, przyszłyby na wieczór Hanny M. I mówię: "Ja już sama nie wiem, czy mówię na serio, czy naprawdę." Ha, no błagam. Jednak najpierw bym chciała ładnie górę urządzić i przede wszystkim na DVD trzeba będzie kupić film bądź z internetu ściągnąć (oczywiście, piractwu stop!), ale nie moja w tym głowa (patrz: iPlus). Krótko trochę, ale nie mam ochoty pisać o pewnych sprawach, z resztą już zmęczona jestem i czasu brak. / Jutro lekcje z panią M. (Eee)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-6105356564099822489?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/6105356564099822489/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/05/na-serio-czy-naprawde.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/6105356564099822489'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/6105356564099822489'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/05/na-serio-czy-naprawde.html' title='Na serio, czy naprawdę?'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-7701038340886498774</id><published>2009-05-19T06:35:00.000-07:00</published><updated>2009-05-19T07:06:48.677-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samotność'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szkoła'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koledzy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Żeby tytuł był po polsku.</title><content type='html'>O czym to ja... A!  Trochę głupio i samotnie w szkole było bez dziewczyn. Jeśli chodzi o lekcje to luz. Sprawdzianu z matmy nie było i pani, ale to w miarę dopsz, chociaż nudno. Na przerwach trochę muzyki. I warto zaznaczyć napis na różowej koszulce Madź.: "elosz, WOJAK jestem i nie lubię różowych koszulek"+ czołg, serio. Od kogo mogła ją dostać? Pytanie za 10 punktów. Oczywiście, że od Suchej. Świetny prezent (bo chyba na urodziny), przynajmniej jak dla mnie.&lt;br /&gt;5- i 5 z chemii. Uf, 4 mi wystawi.&lt;br /&gt;Swoją drogą, odczuwam brak zajęć. Angielski jest, ale to stanowczo za mało. Tak, i ja to mówię! Powoli sobie obmyślam, gdzie by można się zapisać. Szkoda, że wcześniej na to nie wpadłam (mój intelekt, ta). Druga klasa to w miarę luz, a w 3 testy będą. Potem liceum, więc trzeba korzystać. Aż się pytałam dziś J., czy nie wie o jakichś zajęciach w czasie wakacji. Nie zwariowałam, nie żartuję! A nawet jeśli oszalałam, to już dawno, więc proszę się nie czepiać.&lt;br /&gt;Jak zwykle we wtorki, od powrotu nic jeszcze nie zrobiłam. A nie, sori, jadłam! Tak to jest, w poniedziałki mam zawsze szybko wszystko robię, bo wiem, że mam zajęcia i muszę się streszczać. I to jest fajne, bo pod wływem wielu obowiązków człowiek lepiej organizuje sobie czas. Nie narzekałabym, gdybym czytała.&lt;br /&gt;[Tylko, że ja się przecież opuściłam. No tak, powtarzajcie mi to.] Akurat teraz już się moi koledzy z klasy przyzwyczaili. Nieważne.&lt;br /&gt;Człowiek docenia coś dopiero, gdy to straci. Bądź kogoś. W szkole dziś zamyślona byłam.&lt;br /&gt;Kończę, chciałam napisać, to mi coś daję. Chodzę tylko i czekam aż będę mogła tu coś nabazgrolić. I chociaż wyjdzie  nieskładne, niezgrabne, trochę niezrozumiałe, to przynajmniej moje. Jednak, swoją drogą, wolałabym, gdyby było zrozumiałe. / Jutro wf, ugh.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-7701038340886498774?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/7701038340886498774/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/05/zeby-tytu-by-po-polsku.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/7701038340886498774'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/7701038340886498774'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/05/zeby-tytu-by-po-polsku.html' title='Żeby tytuł był po polsku.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-5181690731752248702</id><published>2009-05-18T10:09:00.000-07:00</published><updated>2009-05-18T10:26:04.649-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szkoła'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Nawias kwadratowy.</title><content type='html'>Bo pisać trzeba. Tak szybko tego bloga nie pozostawię, mam nadzieję. Jak na razie, adres zna tylko Maciej i Ala, ale mam w planach jeszcze parę osób. Miło jest pisać dla siebie, ale też wiedzieć, że ktoś życzliwy tu zagląda. Od wczoraj myślałam tylko, żeby napisać nową notkę. Ach, uzależniona od internetu? No, nieważne, nie chcę takich kwestii.&lt;br /&gt;Taylor Swift ciąg dalszy, płyta &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Fearless&lt;/span&gt;, którą przegrywam Ali? Mhm. Obecnie mam głód muzyczny. A gdzie się podział czytelniczy? Gdzieś leży na samym dnie, ale trzeba go wydostać, pomóc mu wyjść na powierzchnię! Nie może tak być, że nic nie czytam. Dopsz, że muzyka jest chociaż.&lt;br /&gt;Co w szkole? 5 godzin lekcyjnych spędzonych na oglądaniu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przeminęło z wiatrem&lt;/span&gt;. Nie obejrzeliśmy do końca, ale łez nie było. Chłopcy się nudzili - nie dziwię im się. Mnie też po 2 godzinach trochę znudziło, ale potem odzyskałam chęć. Czyli, dzień wolny, bo na muzyce referaty (sztuczne uśmieszki, sz). Za wolno piszę, a odpowiedzi miałam wszystkie, mój refleks. A właśnie teraz coś o &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Między&lt;/span&gt;. Matko, wciąż coś przy tym spektaklu załatwiają. Ja nie wiem, ile można, to aż irytujące. Sori, Alisia i Carmen. Jeszcze nie wiem, czy się wybiorę w niedzielę. Może jakbym kogoś wzięła, pomyśli się. Póki co, wf w środę, masakra.&lt;br /&gt;Chyba już kończę, bo nie będę pisała o tym, jakbym się chciała zmienić. Nie, stanowczo nie ta pora. Co jeszcze dziś? Może zrobię schemat na technikę, może napiszę recenzję na polski. Jutro popołudnie wolne, dziś ang. Mam wrażenie, że czasem tam udaję kogoś, kim nie jestem. Tzn. nie wycofuję to. Jestem sobą i lubię na angielskim być sobą. Jak ja przeżyje dwa miesiące wakacji bez mojego języka obcego? Trochę się poedukuję sama.&lt;br /&gt;Nastrój średni, ale 'dobra, nic, cześć'.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Co to za tytuł wpisu? Żadnej matematyki tu nie chcę!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-5181690731752248702?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/5181690731752248702/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/05/i-took-chance.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/5181690731752248702'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/5181690731752248702'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/05/i-took-chance.html' title='Nawias kwadratowy.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3595551489139237244.post-4823880840382392833</id><published>2009-05-17T07:34:00.000-07:00</published><updated>2009-05-17T07:59:57.040-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szkoła'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wakacje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Na dobry początek.</title><content type='html'>Jeszcze nie wiem, co z tym blogiem będzie. Pozostawiłam już wp, czy na zawsze? Zbliżają się wakacje, więc będzie czas na pisanie, a i w weekendy szkolne znajduję chwilę. Kurcze, dopiero, co założyłam nowe konto i bloga, a już mi się tu podoba. Ha. Klimat jest. O czym będę tu pisać? O wszystkim, jak zawsze. O muzyce, książkach i moim świecie. Albo nie do końca moim. Ten mój własny jest krainą, w której jestem lubiana i fajna. Sami widzicie, że jest daleki od tego, w którym teraz żyję. Przyjaciółek już nie ma, są koleżanki, ale ciężko bez takich 'psiapsiół' od serca. Trzeba się trzymać. Czytać! No właśnie, przechodzę kryzys czytelniczy. Co z muzyką? Coldplay'a nie słucham. Teraz Taylor Swift. No co, płytę w Empiku nabyłam. Jak się Alka zachwyciła w SMSie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe, co ze średnią w tym roku będzie. Chciałabym mieć ten czerwony pasek, a tu... cienko to widzę. Mało czasu do końca. Pochodzi się miesiąc, półtora, a potem... wakacje. Góry + Słowacja + Pińsk na Białorusi. Może tak źle nie będzie. Mam nadzieję, że w te dwa miesiące nadrobię zaległości w czytelnictwie. Trochę zdjęć porobię. Dopsz, to tylko taki początek. Dobry czy niedobry?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanawiam się, co z publikacją. Chcę, żeby parę osób tu zaglądało, ale jeśli będę miała ochotę ponarzekać, powyżywać się? Znowu nie będę mogła pisać całej prawdy. Jednak miło by było, gdyby ktoś to czytał, coś sam napisał w komentarzu, odniósł się jakoś. Niektórzy może przez to lepiej by mnie poznali? Nie, no, nie myślę o jakimś szerokim gronie. No, bo co? Kubie np. mam dać? Nie będę się tu nad tym głowić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co dziś będzie robić panna Karolina?&lt;br /&gt;Muzyka, słucham, słucham. Taylor Swift, Gorillaz. Zajrzę do lekcji, czegoś się pouczę. Trzeba się postarać, najwyższa pora. Czytanie? Oj, chyba nie. W tym momencie przyczyniam się do niskiego poziomu czytelnictwa w naszym kraju! Wyobrażacie to sobie? Skandal! Maćko zaraz mnie odwiedzi. Ach, mój głód muzyczny zaspokoi. Dziękuję Ci, kultura. Żegnać się będę, w dość dobrym nastroju, bo to blogspot! Klasa. See ya.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3595551489139237244-4823880840382392833?l=only-my-fairytale.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/feeds/4823880840382392833/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/05/na-dobry-poczatek.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/4823880840382392833'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3595551489139237244/posts/default/4823880840382392833'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://only-my-fairytale.blogspot.com/2009/05/na-dobry-poczatek.html' title='Na dobry początek.'/><author><name>Everyday</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01311673701777261331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_36BzQthzvFs/TFXaJBuhzrI/AAAAAAAAACQ/1Oj1KRuu4mc/S220/emilyface.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
